• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent

[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#33
24.02.2024, 17:30  ✶  

Kto nie czyni kroków do przodu - zaczyna się cofać. Znaliśmy to powiedzenie aż za dobrze, a prowadziło ono do wymuszenia zrobienia ruchu. Jakiegokolwiek. Musiałeś stanąć na wysokości zadania, musiałeś wysilić się do poruszenia, bo jeśli za mocno miną cię wszyscy wokół to już nie będzie przy kim stać, kogo podziwiać, z kim nawiązywać kontaktu. Wszystko się zepsuje i koniec końców zepsujesz się ty sam. Człowiek chciał marzyć i stworzony był do tego, żeby poszukiwać i o coś walczyć, szczególnie mężczyźni. Mieli to zapisane w swojej głowie, ale koniec końców - dlatego byliśmy ludźmi, że poddawaliśmy się też czemuś więcej niż zwierzęcym, banalnym popędom. Laurent zdecydowanie nie należał do osób, które by usiadły i czekały na zbawienie. Nie był osobą, która chciałaby szczęścia i w tym celu założyła nogę na nogę i doglądała paznokci, wypatrując książąt z bajki. Aktywnie uczestniczył we własnym życiu, żeby go nie omijało. Z tymi marzeniami, żeby jednak wnieść w ten świat kroplę siebie. W życie Ginny też chciał tę kropelkę podtrzymać. Ten kwiat, to ziarenko, to połączenie, które między nimi zostało stworzone, a jego most ewidentnie nie został nadburzony. Jej towarzystwo wsunęło się w pojęcie miłych, które rzeczywiście odrywały od rzeczywistości. Mogło być to wręcz uzależniające, gdyby tylko sobie na to pozwolić. To, czego kto szukał, czego potrzebował, rozmywało się w aktualnej chwili, bo liczył się tylko ten kroczek naprzód, jaki został wykonany z jednej i drugiej strony. Świecie - spójrz! Nie było tu równych i równiejszych. Ten urok owijał się wokół kibici i ciągnął ku sobie. A egzotyczny hibiskus, jaki właśnie się do niego uśmiechał i błyskał oczami był bardzo dobrą zachętą, żeby robić kolejne kroczki. Guinevere nie dało się pominąć idąc ulicą, nie dało się jej nie zauważyć, bo nawet jeśli nie promieniowała wielką charyzmą, to wyróżniała się pośród bladych, londyńskich twarzy.

- Wszystkiego nie, to prawda. - Skinął głową w uznaniu, bo tak - słowa wypowiedziane z dobrym humorem, ale niosące ze sobą banalną prawdę. Jeśli tam tkwiło drugie dno to Laurent się nawet go nie doszukiwał. Niektóre rzeczy były podane na srebrzystej tacy i nie zawsze udawało nam się zastanowić, czy czegoś nie podłożono pod samą tackę, kiedy to, co miała na wierzchu, tak bardzo cieszyło nasze oczy i zmysły. Guinevere należała do tych osób, które łatwo rozpraszały - i łatwo mogłyby to wykorzystać na czyjąś niekorzyść, ale tego Laurent nie zauważył. Nawet gdyby to zrobił to chociaż spojrzałby na nią pod innym kątem, to wątpliwość nie zabiłaby względem niej pozytywnych uczuć. W takich czasach człowiek się mocno zastanawiał, komu mógł ufać i komu na ile pozwolić. - Na szczęście niektóre rzeczy przewidzieć możemy... jak twój piękny uśmiech w odpowiedzi na moją dłoń na twoim udzie. - Spojrzał na Guinevere z góry (bo z perspektywy drabiny, na której teraz był). Te chochliki w oczach były zaraźliwe, ale znów - nie uśmiechał się jednocześnie tak, jakby to był żart. Uśmiechał się tak, jak każdy człowiek, który wierzy w swoje słowa. - Mógłbym powiedzieć, że widziałem tam piękne lotosy, ołowniki, malwy i aksamitki, a ze wszystkich tych kwiatów i roślin najpiękniejszym jest Hibiskus, który przywędrował do Anglii o własnych siłach. - Lotos był symbolem Egiptu, ale dla Laurenta nie kojarzył się z Guineevere. Za to czerwony, intensywny i jednocześnie tak delikatny w swoich płatkach hibiskus - owszem. Szczególnie, że jego sok był przecież cenny w medycynie, tej bardzo podstawowej, domowej, nie wkraczającej na poziom alchemii. - Wybrałaś sobie jeden z brzydszych kawałków mojej duszy, ale nie widzę powodu, żeby ci odmówić. - Temat, którego jak wielu - nie lubił poruszać, bo nie był w nim taki, jakim chciał być odbierany. Teraz jednak nie było z tym problemu. On nie miał z tym problemu. - Było to miejsce, do którego nigdy nie chciałbym wrócić i czuję ogromną ulgę, że nie muszę. - To mówiło już bardzo wiele. Więcej niż dziesiątki przypowiastek. Uśmiechnął się trochę krzywo. - Miałem wyjątkowo paskudny charakterek za dziecka, więc nie dziwię się, że prawie nikt nie mógł ze mną wytrzymać. Czułem, że muszę wyjść naprzeciwko wymaganiom rodziców, a tak wysoko noszona głowa nie przyprawiała o pozytywny wizerunek. Wynikały z tego scysje... a ponieważ nie potrafiłem się bronić to wplątywałem w to osoby trzecie, które czasem potem też miały mi za złe. - Bycie manipulacyjną kurwą - ale czegoś takiego by przecież nie powiedział! Wystarczyło, że o czymś takim pomyślał. - Samo odkrywanie siebie pośród takiej ilości dzieci niekoniecznie kojarzy mi się dobrze, prawdę mówiąc. Szczególnie, że w zamku mieliśmy parę dusz, które po swojej śmierci ciągle tam wędrują. W tym nadmiernie złośliwego poltergeista, do którego z jakiegoś powodu nadal nie wezwali egzorcysty. - Pokręcił sam do siebie głową i swoich wspomnień, wkładając kolejne czereśnie do koszyka. - Nie pozwalano wam trzymać słodyczy? - Aż przerwał zrywanie, rozbawiony i zdziwiony jednocześnie.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Guinevere McGonagall (18323), Laurent Prewett (16327)




Wiadomości w tym wątku
[23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 11.01.2024, 00:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 12.01.2024, 11:34
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 13.01.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.01.2024, 21:54
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 15.01.2024, 21:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 16.01.2024, 20:55
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 18.01.2024, 12:44
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 18.01.2024, 16:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.01.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 22.01.2024, 01:49
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 25.01.2024, 01:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.01.2024, 15:14
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 28.01.2024, 22:57
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 29.01.2024, 01:07
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 30.01.2024, 16:39
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 30.01.2024, 23:24
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 01.02.2024, 01:42
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.02.2024, 19:36
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 02.02.2024, 23:46
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 04.02.2024, 04:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 05.02.2024, 15:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 05.02.2024, 21:38
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 08.02.2024, 01:25
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 08.02.2024, 20:27
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 09.02.2024, 17:28
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 11.02.2024, 13:12
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 12.02.2024, 15:43
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 13.02.2024, 22:59
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 14.02.2024, 19:05
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 14.02.2024, 23:58
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 20.02.2024, 20:19
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 21.02.2024, 23:16
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 24.02.2024, 17:30
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 25.02.2024, 13:53
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Laurent Prewett - 29.02.2024, 21:35
RE: [23.07.1972] Jaka jest przyszłość? | Guinevere & Laurent - przez Guinevere McGonagall - 01.03.2024, 20:32

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa