24.02.2024, 23:53 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.02.2025, 21:03 przez Roselyn Greengrass.)
Roselyn Adelaide Greengrass
Wysoka, szczupła, niemalże anemiczna - chucherko bez mięśni, dla którego wędrówka po lesie to prawdziwy wysiłek godny mugolskich ultramaratonów. Jednocześnie piękna, z długimi prostymi włosami, które błyszczą w słońcu niczym najpiękniejszy odcień kory drzewa. Pełne, idealnie skrojone usta i ostre rysy twarzy, kilka uroczych piegów i niebieskie oczęta, które błyszczą jak dwa jeziora. Obiektywnie Roselyn jest piękną kobietą - piękną bez wysiłku, który niektóre dziewczęta muszą wkładać nie tylko w swoją fizyczność, ale całe jestestwo. Miękkie gesty, delikatne skinięcia głową, woal czarnych rzęs: wystarczy dygnięcie z uniesieniem rąbka sukni, by na pierwszy rzut oka stwierdzić: tak, to jest idealna kandydatka na żonę dla mojego syna. Wszystko to, co robi, wydaje się tak naturalne, jakby sama Matka stworzyła ją z ziemi Kniei, kory drzewa i liści Dębów. Powietrze wokół niej pachnie lasem, a gdy stąpa po podłożu - wydaje się, że to jej stopy a nie suknia roztaczają wokół siebie szelest.
Delikatna i łagodna? Tak mogą mówić tylko ci, którzy Roselyn widzieli wyłącznie na oficjalnych bankietach. Greengrassówna wychowana została przede wszystkim na naukowca: jest dociekliwa, miejscami wręcz bezczelnie wścibska. Potrafi być nieprzyjemna, złośliwa i bezpośrednia, chociaż tę część swojego charakteru prezentuje nielicznym. Na dodatek przez to, że to jedyna córka małżeństwa Greengrass, została rozpieszczona wręcz do granic obrzydliwości. Nie tylko uważa, że wiele rzeczy jej się po prostu należy, ale również nauczyła się, by wykorzystywać swoje atuty do tego, by zdobywać to, co chce. Kłamstwo? Jakie kłamstwo, czy te piękne usta mogą kłamać? Czy te figlarne oczęta mogłyby sztucznie napełnić się łzami? Gdzie takie niewiniątko mogłoby nauczyć się hipnozy i przede wszystkim: po co? Roselyn Greengrass to kobieta, która dostaje to, czego chce. Jest impulsywna, krzyknie gdy się zezłości, a także uroni kilka łez, gdy poczuje, że uwolnienie emocji jej pomoże. Nie jest perfidną manipulantką: w świecie wciąż zdominowanym przez mężczyzn musi chwytać się różnych sposobów. Ona po prostu chce być zauważona - nie ze względu na urodę, a umysł.
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... siebie na miejscu ojca, otoczoną ludźmi, których kocham. Z dyplomem w ręku i nagrodą za zasługi dla magicznej społeczności.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... płonącego drzewa.
♦ Amortencja pachnie mi... lasem, papierosami i whisky.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... lumos.
♦ Mój patronus przyjmuje formę... pszczoły.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... coś, co jest warte rozważenia, ale nie powinno się kierować w życiu wyłącznie wróżbami.
♦ Czarna magia? Cóż... sposób wykorzystania magii do krzywdzenia innych sprawia, że ta jest nie do zaakceptowania.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... rozpoczęcie pracy nad swoimi badaniami.
♦ Stoję po stronie... dobra.
♦ Moje serce należy do... nikogo.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... płonącego drzewa.
♦ Amortencja pachnie mi... lasem, papierosami i whisky.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... lumos.
♦ Mój patronus przyjmuje formę... pszczoły.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... coś, co jest warte rozważenia, ale nie powinno się kierować w życiu wyłącznie wróżbami.
♦ Czarna magia? Cóż... sposób wykorzystania magii do krzywdzenia innych sprawia, że ta jest nie do zaakceptowania.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... rozpoczęcie pracy nad swoimi badaniami.
♦ Stoję po stronie... dobra.
♦ Moje serce należy do... nikogo.