05.12.2022, 16:38 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 05.12.2022, 16:38 przez Bard Beedle.)
Zamiana w bobra wywołała zamieszanie na tyle duże, że na pewno przyciągnęła uwagę... większość gości jednak nie miała okazji zorientować się, co dokładnie się stało. Ten i ów starał się podpytywać innych, i z dużym prawdopodobieństwem potem mogły krążyć różne szalone historie. (Od prawdy "gościa zamieniono w bobra", przez "ktoś transmutował ciasto w wielką iguanę" po "w domu Longbottomów są przerośnięte kapibary, i nie, nie mam na myśli Brenny, nawet jeżeli fryzura trochę podobna.") Nora została jednak wyprowadzona w akompaniamencie zapewnień, że niczego nie popsuła, a grająca muzyka, kolejne pary na parkiecie, rozdawany tort, drobne zawody oraz wino, szampan i whiskey zaczęły sprawiać, że bobrza afera i nawet sama licytacja zeszły na dalszy plan.
Muzycy grali wolny kawałek, a miejsce Faye zajął wokalista może nie aż tak uzdolniony, ale pięknie śpiewający o utraconych miłościach - piosenka idealna dla tych, którzy mieli ochotę zatańczyć prosty taniec, wymagający trzymania partnera blisko. Tymczasem...
...gdy Heather nabrała trochę tortu, mignęło jej coś złotego. Panna Wood miała dziś szczęśliwy dzień: wyglądało na to, że to ona zwyciężyła w "niespodziewanej licytacji". Może w dzieciństwie napiła się wody z Fontanny Szczęścia z opowieści barda?
Cameron z kolei srebrnego sykla omal nie połknął. Kiedy nabrał większy kawałek, poczuł w ustach coś metalicznego, co na pewno nie było torcikiem. Być może słynny fart Heather udzielił się na ten wieczór także jej przyjacielowi.
/rzut Heather - 93, rzut Camerona - 92.
Zostawiam wam bez moich wpisów (chyba że ktoś będzie chciał prasę/npc do tańca) możliwość jeszcze pogadania czy zatańczenia, z dowolnością tur/przesuwaniem sobie czasu akcji - i temat podsumuję w okolicach 14.12. Jeżeli ktoś będzie chciał napisać jeszcze coś, a się nie wyrobi, to niech da znać, poczekam./
Muzycy grali wolny kawałek, a miejsce Faye zajął wokalista może nie aż tak uzdolniony, ale pięknie śpiewający o utraconych miłościach - piosenka idealna dla tych, którzy mieli ochotę zatańczyć prosty taniec, wymagający trzymania partnera blisko. Tymczasem...
...gdy Heather nabrała trochę tortu, mignęło jej coś złotego. Panna Wood miała dziś szczęśliwy dzień: wyglądało na to, że to ona zwyciężyła w "niespodziewanej licytacji". Może w dzieciństwie napiła się wody z Fontanny Szczęścia z opowieści barda?
Cameron z kolei srebrnego sykla omal nie połknął. Kiedy nabrał większy kawałek, poczuł w ustach coś metalicznego, co na pewno nie było torcikiem. Być może słynny fart Heather udzielił się na ten wieczór także jej przyjacielowi.
/rzut Heather - 93, rzut Camerona - 92.
Zostawiam wam bez moich wpisów (chyba że ktoś będzie chciał prasę/npc do tańca) możliwość jeszcze pogadania czy zatańczenia, z dowolnością tur/przesuwaniem sobie czasu akcji - i temat podsumuję w okolicach 14.12. Jeżeli ktoś będzie chciał napisać jeszcze coś, a się nie wyrobi, to niech da znać, poczekam./