27.02.2024, 05:46 ✶
Okej, pytanie podstawowe: czy jeśli jedno z rodziców było czystej krwi, a drugie czystej krwi charłakiem, to technicznie jestem czystej krwi czy półkrwi?
Półkrwi.
Wiem, że taka osoba nie byłaby brana pod uwagę jako członek rodu (docelowo dążę w historii do wydziedziczenia jeszcze przed rozpoczęciem gry), ale czy mimo wszystko mogłaby być przez nich tolerowana jako krewny do czasu, aż nie zrobi czegoś niewłaściwego (np. kolejny brudny związek)?
Zależy od rodziny. Są rodziny, które lubią mugoli i na pewno by takiego członka rodziny cenili (np. Longbottom), a są rodziny, które za każdą niewłaściwość zdecydowałyby się na wypalenie cię z rodowego drzewka za samo oddychanie. Jeżeli rodzina, w którą celujesz, ma już jakichś członków to najlepiej ustal detale z nimi, a jeżeli nie - ta decyzja należy do ciebie (ale musi współgrać z opisem narzuconym przez mistrza gry).
Dobry, zatem chyba ponawiam pytanie. Nie było chyba na nie odpowiedzi w końcu, jak dobrze widzę.
Nie opisaliśmy tego. W takim razie w tym miejscu ustalam, że za złamanie tego prawa wilkołakowi grozi pobyt w areszcie, a później sprawa w Wizengamocie, który najpewniej zadecyduje o jego izolacji w więzieniu (mając na uwadze takie przypadki jak kanoniczny Greyback no to najwyższym spodziewanym przeze mnie wymiarem kary byłoby dożywocie).
Półkrwi.
Wiem, że taka osoba nie byłaby brana pod uwagę jako członek rodu (docelowo dążę w historii do wydziedziczenia jeszcze przed rozpoczęciem gry), ale czy mimo wszystko mogłaby być przez nich tolerowana jako krewny do czasu, aż nie zrobi czegoś niewłaściwego (np. kolejny brudny związek)?
Zależy od rodziny. Są rodziny, które lubią mugoli i na pewno by takiego członka rodziny cenili (np. Longbottom), a są rodziny, które za każdą niewłaściwość zdecydowałyby się na wypalenie cię z rodowego drzewka za samo oddychanie. Jeżeli rodzina, w którą celujesz, ma już jakichś członków to najlepiej ustal detale z nimi, a jeżeli nie - ta decyzja należy do ciebie (ale musi współgrać z opisem narzuconym przez mistrza gry).
Dobry, zatem chyba ponawiam pytanie. Nie było chyba na nie odpowiedzi w końcu, jak dobrze widzę.
Nie opisaliśmy tego. W takim razie w tym miejscu ustalam, że za złamanie tego prawa wilkołakowi grozi pobyt w areszcie, a później sprawa w Wizengamocie, który najpewniej zadecyduje o jego izolacji w więzieniu (mając na uwadze takie przypadki jak kanoniczny Greyback no to najwyższym spodziewanym przeze mnie wymiarem kary byłoby dożywocie).