• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9
19.03.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg

19.03.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#10
06.12.2022, 12:22  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21.01.2023, 15:33 przez Morgana le Fay.)  

Norka w przeciwieństwie do swojego przyjaciela starała się być oparciem dla wszystkich. Sama jednak miewała problem z proszeniem o pomoc, jakoś wolała udawać, że wszystko jest w najlepszym porządku. Uważała, że wszyscy wokół mają wystarczająco dużo na głowie, nie chciała być osobą, która dokłada im jeszcze swoich problemów. Czasem łapała się na tym, że może nie powinna służyć innym radą, kiedy sama nie do końca potrafiła poskładać swoje życie...

Od czasów Hogwartu przejmowała się tymi bardziej nieporadnymi, zagubionymi. Jakoś naturalnie jej to przychodziło, była po prostu dobrym człowiekiem, co nie zawsze się opłacało, jednak nie potrafiła inaczej. Siebie stawiała na ostatnim miejscu, nie żeby jej to specjalnie przeszkadzało, przywykła do tego.

- Strasznie mi przykro, wiesz, że nie mogę Ci pomóc, wiem, że łatwo się mówi, żebyś to wszystko rzucił. Chciałabym, żebyś był po prostu szczęśliwy.- Głos jej się nieco załamał. Upiła łyk ognistej ze swojej szklanki. Miała świadomość, że nie jest w stanie pomóc wszystkim, jednak trudno patrzyło się na to, jak ktoś bliski jest nieszczęśliwy. - Pozostaje wierzyć w to, że kiedyś zmądrzeją, może zauważą, że inni też próbują bardziej nowoczesnych sposobów.- Nie, żeby specjalnie w to wierzyła, z opowieści Fergusa potrafiła sobie wyobrazić obraz starego Ollivendra i nie wydawał się być specjalnie otwartym na zmiany człowiekiem. Na całe szczęście na każdego przyjdzie w końcu czas, może wtedy Fergus będzie miał możliwość przetrzeć nowe szlaki. Nie, żeby życzyła jego ojcu śmierci, choć może trochę? - Zastanawia mnie tylko jedno, czy on kiedyś nie był na Twoim miejscu, czy sam nie miał marzeń?- Tego nie potrafiła zrozumieć. Dlaczego tak bardzo ojcu zależało na tym, żeby nie dać synowi rozwinąć skrzydeł? Norka nie miała siebie za jakąś wspaniałą matkę, mimo wszystko, to szczęście córki było dla niej zawsze na pierwszym miejscu, wydawało jej się, że wszyscy rodzice tak mają. Najwyraźniej nie do końca tak było, co trochę ją przerażało, sama przecież uzyskała duże wsparcie od swoich rodziców.

- Przerażająco? Przecież to tylko mała, niewinna ruda kulka, widziałeś jak słodko pochrapuje?- Przeniosła wzrok na Salema, który spał sobie w najlepsze. - Nie znam jeszcze tych stałych klientów, może jest to jakieś rozwiązanie, mam nadzieję, że nie rozniosą mi kawiarni dopóki kogoś nie znajdę.- Nie po to wpakowała w to wszystkie pieniądze, jakie udało jej się zaoszczędzić.

Salem najwyraźniej słuch miał bardzo dobry, bo nawet podczas drzemki zauważył, że ktoś o nim wspomina. Prawdziwy kot obronny. - Wyspany?- Nie sądziła, że usłyszy twierdzącą odpowiedź, z tego, co udało jej się zauważyć mógłby przesypiać całe dnie i noce i nadal był bardzo zmęczony. Komentarz kota trochę wybił ją z rytmu, sama nie wiedziała, właściwie jak doszło do tego, że Fergus nie dostał jeszcze nic do jedzenia. - Widzisz Salem, bez Ciebie jestem jak bez ręki, zapominam o najprostszych manierach.- Odwróciła się, aby zobaczyć, czym jeszcze mogłaby poczęstować Fergusa. Znalazła kawałek tarty cytrynowej, kilka czekoladowych babeczek i ciastka, włożyła wszystko na talerz, który po chwili postawiła Ollivanderowi przed nosem. Dolała mu jeszcze Ognistej, wydawało jej się, że to tego bardziej potrzebuje od słodyczy. Gawędzili sobie jeszcze do późnego wieczora, kiedy ostatni klient opuścił klubokawiarnię. Później Norka pożegnała Fergusa i zajęła się przygotowywaniem kawiarni do otwarcia kolejnego dnia, humor miała wyśmienity, świadomość, że tuż obok jest ktoś na kogo może liczyć napawała ją optymizmem.

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Fergus Ollivander (1923), Nora Figg (2394), Salem (304)




Wiadomości w tym wątku
19.03.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Nora Figg - 17.11.2022, 14:48
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Fergus Ollivander - 17.11.2022, 17:51
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Nora Figg - 18.11.2022, 10:33
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Fergus Ollivander - 18.11.2022, 17:39
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Nora Figg - 19.11.2022, 23:04
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Fergus Ollivander - 21.11.2022, 20:49
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Nora Figg - 22.11.2022, 13:36
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Salem - 22.11.2022, 20:11
RE: 02.04.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Fergus Ollivander - 25.11.2022, 19:45
RE: 19.03.1972 Fergus Ollivander i Nora Figg - przez Nora Figg - 06.12.2022, 12:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa