• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander

[21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander
Prorok Niecodzienny
Everyone is a monster to someone.
Since you are so convinced that I am yours, I will be it.
wiek
32
sława
V
krew
czysta
genetyka
jasnowidz
zawód
Niewymowny (Komnata Przepowiedni)
Na ten moment dłuższe, ciemnobrązowe włosy, które zaczynają się coraz bardziej niesfornie kręcić. Przeraźliwie niebieskie oczy, które patrzą przez ciebie i poza ciebie – raz nieobecne, zmętniałe, przerażająco puste, raz zadziwiająco klarowne, ostre, i tak boleśnie intensywne, że niemalże przewiercają rozmówcę na wylot – zawsze zaś tchną zimną obojętnością. Sprawiają wrażenie przekrwionych, bo Alexander coraz częściej zapomina o regularnym mruganiu. Wysoki wzrost (1,91 m). Zwykle mocno się garbi, więc wydaje się niższy. Dosyć chudy, ale już nie wychudzony, twarzy nie ma tak wymizerowanej, jak jeszcze kilka miesięcy temu. Nieco ciemniejsza karnacja, jako że w jego żyłach płynie cygańska krew: w jasnym świetle doskonale widać jednak, jak niezdrowo wygląda skóra mężczyzny, to, że jego cera kolorytem wpada w odcienie szarości i zieleni. Potężne cienie pod oczami sugerują problemy ze snem. Raczej małomówny, ma melodyjny, nieco chrapliwy głos. Pod ubraniem, Alexander skrywa liczne ślady po wkłuciach w formie starych, zanikających blizn i przebarwień skórnych, zlokalizowane głównie na przedramionach – charyzmaty doświadczonego narkomana – którym w innych okolicach towarzyszą także bardziej masywne, zabliźnione szramy – te będące z kolei pamiątkami po licznych pojedynkach i innych nielegalnych ekscesach. Lekko drżące dłonie, zwykle przyobleczone są w pierścienie pokryte tajemniczymi runami. Zawsze elegancko ubrany, nosi tylko czerń i biel. Najczęściej sprawia wrażenie lekko znudzonego, a jego sposób bycia cechuje arogancka nonszalancja jasnowidza.

Alexander Mulciber
#2
27.02.2024, 18:26  ✶  
Tak jak okazjonalne wymienianie korespondencyjnych inwektyw z tym skończonym zjebem, Degenhardtem, przynosiło czasem Mulciberowi jakąś perwersyjną satysfakcję - zwłaszcza kiedy wyobrażał sobie, jak typowi odkleja wampirza proteza od czczego kłapania dziobem - tak listowna wymiana retort z Robertem po prostu go wkurwiała, tak, że aż mu Diana musiała parzyć ziółka na uspokojenie.

Już jeden rzut okiem na pergamin wystarczał, by rozpoznać staranne pismo ulubionego kuzyna, tak nabzdyczonego własną dumą, że z Departamentu Tajemnic musieli relegować go do Departamentu Wydawania Licencji Na Kija w Dupie.
A wróć.
Przecież Robert już nawet nie pracował w Ministerstwie Magii, tylko opylał jakieś pedalskie kadzidełka z guana nietoperzy na Nokturnie, jak to już Alexander zdążył mu kiedyś subtelnie wytknąć, kiedy ten sugerował wcześniejszy termin spotkania.

Ale przecież stał teraz w saloniku Roberta.

Odwrócony plecami do drzwi, wpatrywał się w kołysane wiatrem korony drzew w mugolskim parku za oknem. Jutro będzie mógł tak patrzeć na francuskie drzewa. Ale dzisiejszy dzień musiał poświęcić obowiązkom... Dla Diany. Zanim wyszedł, życzył jej miłej Lithy, sam zmierzając do mniej przyjemnej destyncji. Nie ufał swojej rodzinie za grosz, dlatego musiał zadbać o to, by nikt nie próbował niczego głupiego pod jego nieobecność. Nie miał komu powierzyć pod opiekę bezpieczeństwa kobiet, na których mu zależało. Murtagh? Na co komu armia kurew. Eryk? Miał własne problemy.
Trzeba było zawrzeć przynajmniej pozorny sojusz z kuzynostwem.

W końcu, kto przy zdrowych zmysłach posunąłby się do bratobójstwa zabójstwa krewnych?

Proces Juliusa Mulcibera? Może nawet by się tym przejął, gdyby przez ostatni tydzień nie majaczyło nad nim widmo innego procesu - takiego, którego ktoś mógłby wytoczyć niejakiemu Alexandrowi Mulciberowi - po nieudanym ataku na Donalda, Alex był w stanie myśleć tylko o ratowaniu własnej skóry. Dzikie figle i wybryki wujaszka, którego twarzy nawet nie pamiętał, wydały mu się mało istotnym problemem w kontraście z tym, co odpierdalało się ostatnio w jego własnym życiu.

Tak, ktoś powinien się zająć tą sprawą. Ale Alex był na skraju.

Ledwie przekroczył próg kamienicy Mulciberów, wiedział już, dzięki darowi trzeciego oka, że Robert każe mu czekać, i już samo to poirytowało go szalenie.

- Skończ z tym pasywno-agresywnym tonem, bo już mnie wkurwia, jak mówisz cały czas kursywą - odezwał się dystyngowanie Alex, wyblakła obojętność w jego głosie kontrastująca ze wściekłym, ale i nieco zmętniałym spojrzeniem żarówiastych ślepi, które zogniskowały się na twarzy Roberta w dokładnie tym momencie, kiedy krewniak wszedł do salonu. Przywileje jasnowidza. - Streszczaj się, jeśli łaska. - Zanim dostaniesz sraczki po tym jebanym camembercie.


Kiedy tańczę, niebo tańczy razem ze mną
Kiedy gwiżdżę, gwiżdże ze mną wiatr
Kiedy milknę, milczy świat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alexander Mulciber (3875), Robert Mulciber (4207)




Wiadomości w tym wątku
[21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 27.02.2024, 16:12
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 27.02.2024, 18:26
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 29.02.2024, 22:32
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 11.03.2024, 16:15
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 16.03.2024, 02:12
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 17.03.2024, 18:59
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 17.03.2024, 19:23
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 25.03.2024, 03:08
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 29.03.2024, 20:17
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 06.04.2024, 17:31
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 09.04.2024, 20:33
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 12.04.2024, 01:50
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 23.04.2024, 22:22
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Alexander Mulciber - 24.04.2024, 00:05
RE: [21.06.1972] Doceniam, że udało Ci się znaleźć czas | Robert & Alexander - przez Robert Mulciber - 24.04.2024, 23:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa