27.02.2024, 22:03 ✶
Powrót Morpheusa.
Trudno powiedzieć, ile czasu minęło. Godzina? Dwie? Trzy? Na pewno nie minuty. Pierwszym, który się obudził, był Morpheus. I on jako pierwszy mógł dostrzec w ciemnościach, że zaklęcie maskujące opadło - i w tej chwili w centrum groty znajdowało się podwyższenie, a na nim ułożony nóż. Rękojeść miał czarną, podobnie jak pochwę, skrywającą ostrze i do postumentu przybito go ciężkim łańcuchem.
Reszta wciąż leżała na ziemnym kamieniu, chociaż Brenna w pewnym momencie drgnęła, jakby też zaczynała się budzić.
Trudno powiedzieć, ile czasu minęło. Godzina? Dwie? Trzy? Na pewno nie minuty. Pierwszym, który się obudził, był Morpheus. I on jako pierwszy mógł dostrzec w ciemnościach, że zaklęcie maskujące opadło - i w tej chwili w centrum groty znajdowało się podwyższenie, a na nim ułożony nóż. Rękojeść miał czarną, podobnie jak pochwę, skrywającą ostrze i do postumentu przybito go ciężkim łańcuchem.
Reszta wciąż leżała na ziemnym kamieniu, chociaż Brenna w pewnym momencie drgnęła, jakby też zaczynała się budzić.