28.02.2024, 09:25 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.02.2024, 11:49 przez Brenna Longbottom.)
Swój drugi udany cios Brenna przyjęła z uśmiechem, ale na tym dobra passa się zakończyła – przed kolejnym już nie zdołała się obronić i gdyby ostrze nie było zaklęte, naznaczyłoby jej ubranie szkarłatem, a prawdopodobnie i tak pozostawi na skórze później siniak. Zdołał ją zaskoczyć wypadem, którego dotąd nie widziała, bo dotychczasowi partnerzy w treningach nie znali najwyraźniej tej sztuczki. Przy okazji sprawiło to, i że jej kolejny atak nie był specjalnie widowiskowy – Orion raczej nie powinien mieć większych trudności z umknięciem spod tego ciosu.
Tym samym nie musiał się już martwić, że wynik tego pojedynku całkowicie zdepcze jego godność.
– Myślę, że jednak o swój honor zdołasz zadbać sam – parsknęła, dość krótko, bo i w walce, nawet treningowej, nie było przecież za wiele miejsca na gadanie i wiedziała o tym nawet zwykle o wiele za bardzo rozgadana Brenna. Kobieta nie wydawała się zirytowana tą porażką: ta pewnie złościłaby ją, gdyby faktycznie walczyli na śmierć i życie, ale w takich treningach, cóż, czasem wygrywasz, czasem obrywasz. Przywykła i do siniaków, sama nabiła ich bardzo wiele swojemu bratu, ale i on nieraz wygarbował jej skórę, nie wspominając o tym, jak poobijane kończyły raz czy dwa trening ona i Geraldine.
W końcu chodziło między innymi o to, by się więcej nauczyć.
Po czym... sama też zaatakowała, zamierzając tym razem spróbować pozbawić go broni.
Atak
Obrona
Tym samym nie musiał się już martwić, że wynik tego pojedynku całkowicie zdepcze jego godność.
– Myślę, że jednak o swój honor zdołasz zadbać sam – parsknęła, dość krótko, bo i w walce, nawet treningowej, nie było przecież za wiele miejsca na gadanie i wiedziała o tym nawet zwykle o wiele za bardzo rozgadana Brenna. Kobieta nie wydawała się zirytowana tą porażką: ta pewnie złościłaby ją, gdyby faktycznie walczyli na śmierć i życie, ale w takich treningach, cóż, czasem wygrywasz, czasem obrywasz. Przywykła i do siniaków, sama nabiła ich bardzo wiele swojemu bratu, ale i on nieraz wygarbował jej skórę, nie wspominając o tym, jak poobijane kończyły raz czy dwa trening ona i Geraldine.
W końcu chodziło między innymi o to, by się więcej nauczyć.
Po czym... sama też zaatakowała, zamierzając tym razem spróbować pozbawić go broni.
Atak
Rzut PO 1d100 - 98
Sukces!
Sukces!
Obrona
Rzut PO 1d100 - 20
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.