• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera

[styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#3
28.02.2024, 12:59  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04.03.2024, 20:49 przez Samuel McGonagall.)  
– Oh... – kilka słów i już rosła w niskiej izbie postać znalazła się u wezgłowia posłania. Starczyły ledwie dwa bardzo długie i sprężyste kroki i już całe łóżko zaskrzypiało, gdy gospodarz półgębkiem przysiadł przy kopcu ze skór i koców i odgarnął go delikatnie. Miał długie, jasne lnem włosy związane w niedbały kok u nasady czaszki. Jego broda, choć przystrzyżona, nijak nie zgadzała się z najnowszą modą – ot włosy były na tyle długie, by chronić przed mrozem, na tyle krótkie, by nie przeszkadzać w robocie. Zarost dodawał mu wieku, w kiepskim świetle wyglądał na dobre 30 lat.

– Tu jesteś...– powiedział do znaleziska delikatnie, z tembrem głosu zarezerwowanym tylko dla zwierząt, tych poranionych przez kłusowników, zagonionych, bezbronnych, potrzebujących troski i ciepła. I och, jakże w tej izbie było ciepło. W palenisku drew było ponad miarę, teraz bez skórzanej skorupy, uderzała jasność pośród dmiącego na zewnątrz wiatru. Zdawał się być on jednak w innym świecie, jakby mag tubą otoczył niewielką przestrzeń, portalem uciekł do feywildu, bezpiecznego miejsca niekończącego się lata.

– Nikt nie zabrał Twojej duszy, nie dałem im Motylu. – choć ręce mężczyzny były chropowate uczciwie przepracowanym każdym dniem swojego życia, to gest, którym odgarnął przyklejone do czoła włosy, nosił w sobie znamiona najwyższej delikatności. – Dam Ci trochę miodu, maść na odmrożenia za moment powinna dobrze zawiązać, zupa też dochodzi. – Jasnobłękitne oczy, przywodzące na myśl bezchmurne lipcowe niebo przeniosły się z twarzy nieznajomego mężczyzny, ku szafce stojącej u wezgłowia, na której blacie czekał już drewniany kubek i zalakowana, pękata butelka. Korek odszedł z tąpnięciem, a do ferii zapachowych barw dołączyła bliska słodycz trójniaka. Samuel odłożył butelczynę, upił łyk, niczym podczaszy, sprawdzając stan alkoholu, po czym ujął dłonią głowę swego gościa, by podnieść ją nieznacznie, a do ust przyłożył srogi napitek, gwarantujący ciepło również wewnątrz ciała, a nie tylko na jego peryferiach.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ariel (1119), Samuel McGonagall (1611)




Wiadomości w tym wątku
[styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 15.02.2024, 21:25
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Ariel - 24.02.2024, 00:18
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 28.02.2024, 12:59
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Ariel - 29.02.2024, 22:58
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 04.03.2024, 20:48
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Ariel - 18.03.2024, 00:08
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 21.03.2024, 23:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa