• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie

[wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
29.02.2024, 20:58  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.02.2024, 21:03 przez Brenna Longbottom.)  
– Podobno się nie da. Znaczy się, nie tak na stałe. Ktoś mi mówił, że Irytek jest… zaraz, jak to szło… eee… uosobieniem chaosu, powstającego w wyniku skumulowanej magii uczniów, którzy bardzo lubią psoty, więc jest nieodłączonym elementem zamku… – wyrecytowała Brenna, jakby z odrobiną niepewności, czy zapamiętała całą wypowiedź dokładnie. Nie uniosła przy tym przez chwilę spojrzenia znad swojej nogi: wydobyła z kieszeni chusteczkę i postarała się oczyścić krew. A potem wypowiadając kolejne słowa… z drugiej kieszeni wyciągnęła najpierw cukierki, potem kartę z czekoladowej żaby, kawałek pergaminu i wreszcie bandaż.
Najwyraźniej Brenna Longbottom lubiła być przygotowana na prawie wszystko.
– Bo zanim dobiegłam zwabiona wrzaskami, zdołał zrzucić kilka tych balonów na drugoklasistów z Gryffindoru, i już sobie odlatywał… się nie oszukuję, nie na mój widok, chyba po prostu go bawiło to, jak go gonię i rzucanie mi tych bomb pod nogi… a co przyznaję z ogromną przykrością, on lewituje trochę szybciej niż ja biegam, będę musiała trochę potrenować, może pobiegam w tę i z powrotem po schodach do wieży astronomicznej albo co. Dogoniłam go dopiero na schodach do lochów. To znaczy… no… Jeśli można uznać to za dogonienie.
Ostatnie słowa wypowiedziane zostały z jakby odrobiną samokrytycyzmu: jakby przyznawała, że to całe dogonienie wyszło jej średnio, zważywszy na to, w jak popisowy sposób zwaliła się z mokrych stopni. Patrząc na to z innej strony pozbawiła go wreszcie amunicji. Dość sprawnie owinęła rozbite kolano, a potem wreszcie uniosła wciąż mokrą głowę, by spojrzeć na Feliciana.
– Hollow, czwarta klasa, co? – spytała, po szybkim przeszukaniu szufladek pamięci. W tożsamości Ślizgonów orientowała się całkiem przyzwoicie, a to dlatego, że miała w zwyczaju dość często wystawać pod ich Pokojem Wspólnym, by niecnie napaść Victorię, albo nagle wpadać w Ślizgońskie grono, w celu podstępnego wykradnięcia im Cynthii. Pod tym względem Brenna była plamą na honorze Gryffindoru, radośnie przyjaźniąc się z przedstawicielkami obozu wroga. Zresztą, kilku innych Ślizgonów też znała.
Uniosła różdżkę, ale nie osuszyła się – zamiast tego przyzwała do siebie rozsypane tu i ówdzie piłeczki. Wiedziała, że jej czar transmutacyjny zaraz przestanie działać, a nie chciała zostawiać tych pocisków tutaj, gdzie mógłby je znaleźć na przykład taki Stanley Borgin i uznać, że fajnie będzie rzucić nimi w jakąś ładną dziewczynę.



Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2205), Brenna Longbottom (2687)




Wiadomości w tym wątku
[wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 28.02.2024, 22:32
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 29.02.2024, 13:33
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 29.02.2024, 14:50
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 29.02.2024, 18:04
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 29.02.2024, 20:58
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 02.03.2024, 13:04
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 02.03.2024, 13:25
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 13.03.2024, 21:38
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 14.03.2024, 09:31
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 26.03.2024, 18:53
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 28.03.2024, 17:22
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 01.04.2024, 15:47
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 02.04.2024, 20:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa