• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera

[styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera
motyl
I wish they would only take me
— as I am —
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Łagodność rysów czyni go bardziej podobnym do chłopca, aniżeli mężczyzny u progu trzeciej dekady życia. Sylwetka smukła, nosząca ślady niedowagi, zaś wzrost przeciętny (zaledwie 177 centymetrów). Jasne włosy opadają miękko na czoło, a błękitne oczy patrzą ufnie na swych rozmówców. Odzienie skromne, z licznymi śladami reperowania.

Ariel
#4
29.02.2024, 22:58  ✶  
Ponownie zebrał w sobie wszystkie siły, by otworzyć oczy, a niemalże bezgłośne westchnienie wyrwało się spomiędzy spierzchniętych warg, gdy wyrosła przed nim sylwetka mężczyzny.  Zaraz potem na jego twarz wykwitł uśmiech; rachityczny jak cała sylwetka trawionego gorączką czarodzieja, jednak nie mniej szczery niż jego spolegliwe spojrzenie. Gdy nieznajomy pochylał się nad nim, złociste płomienie zatańczyły na jego lnianych włosach, na moment upodabniając je do koloru słoneczników otaczających latem jego chatkę.

Ze wszystkich kwiatów Ariel najbardziej umiłował sobie słoneczniki.

— Nie puszczaj mnie — poprosił. Odmrożona skóra boli, gdy jest ogrzewana; to właśnie ten ból, choć jeszcze kilka chwil temu żałośnie stłumiony, wyrwał go z letargu. Teraz miał wrażenie, że coś rozdziera go od środka, przegryza się przez tkankę do kości, ostre i tępe jednocześnie. Najbardziej płonęły uszy, dłonie oraz stopy; wówczas brzydki grymas przemknął przez jego lico, a on zadrżał nieznacznie, gdy duża dłoń oderwała jego głowę od posłania. Dopiero wtedy zdał sobie sprawę z tego, jak bardzo był mokry.

Pił miód zachłannie, zupełnie tak, jakby był jego ostatnim napojem w życiu; nawet jeśli krótki kurs w Mungu nakazywał mu nie wierzyć w złudne ciepło rozlewające się wewnątrz ciała, istniała szansa, że chociaż go znieczuli. Odetnie świadomość od walki, którą toczyło ciało; ono poradzi sobie bez udziału woli. Zawsze sobie jakoś radził.

Oderwał usta od butelki z cichym sapnięciem i opadł na posłanie. Paliło go w przełyku, zaraz zacznie szumieć w głowie.

— Jak ci się odwdzięczę, Aniele? — Chciał go dotknąć, upewnić się, że jest prawdziwy, lecz dłonie odmawiały posłuszeństwa. Patrzył więc tylko, z oczami roziskrzonymi jak ogniki tańczące w palenisku.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ariel (1119), Samuel McGonagall (1611)




Wiadomości w tym wątku
[styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 15.02.2024, 21:25
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Ariel - 24.02.2024, 00:18
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 28.02.2024, 12:59
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Ariel - 29.02.2024, 22:58
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 04.03.2024, 20:48
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Ariel - 18.03.2024, 00:08
RE: [styczeń 1971|Knieja Godryka] Co lato uzbiera, to zima pożera - przez Samuel McGonagall - 21.03.2024, 23:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa