• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 … 16 Dalej »
[09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory

[09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Marilla Chang
#7
02.03.2024, 12:51  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.03.2024, 12:52 przez Marilla Chang.)  
Marilla obróciła się ku Maeve na chwilę, zanim sięgnęła ku kotarze. Wyraz twarzy miała… taki trochę ciężki do zinterpretowania.
– Wiesz, ostatnio pracuję nad takim jednym specjalnym eliksirem powiększającym… bardzo chciałabym przetestować, jak wpływa na ludzkie narządy, ale trzeba do tego żywego człowieka tylko dotąd brakowało mi obiektu badawczego – powiedziała. A ponieważ były na Nokturnie, w palarni Changów, to nawet nie trzeba było się zastanawiać, czy mówi na poważnie, bo oczywiście, że mówiła. Trzy pieczenie przy jednym ogniu, pozbycie się tego drania, który ją zranił – koszula Marilli nasiąkła już krwią – przeprowadzenie eksperymentów alchemicznych oraz będzie dużo więcej wątroby do sprzedaży, wystarczy kogoś namówić, by nie liczyć od sztuki, a na funty…
Powstrzymała się przed ofuczeniem Mewy, która to była tak strasznie głodna, że musiała zjeść już, teraz, natychmiast, głównie dlatego, że ta ledwo chwilę temu uratowała jej życie. Chociaż naprawdę, miała aż ochotę siostrę trzasnąć. (Powstrzymywały ją nie tylko ta odrobina wdzięczności, ale też fakt, że Rilla jednak rzadko tłukła się z kimkolwiek wręcz, a poza tym teraz bardzo bolała ją ręka.)
Zresztą, zaraz okazało się, że mają dużo większy problem niż mordercy i rozbite miski z makaronem.
– Jak mam czuć się dobrze? Ktoś dźgnął mnie nożem, a palarnia znikła – odparła. Trochę skołowana, chociaż zaraz przyszło jej do głowy, że może wcale ktoś nie zapierdolił palarni – Maeve miała rację, przecież nikt nie zdołałby jej wynieść niepostrzeżenie, a poza tym kto podpadł tak Matce!!! – ale że na kotarę rzucono jakieś zaklęcie, które je przetransportowało? Albo… albo walnęła w głowę, kiedy ten gość ją zaatakował i leżała teraz nieprzytomna i śniła bardzo, bardzo pojebany sen? Jedna znajoma opowiadała jej kiedyś, jak to śniła o pogoni za białym królikiem przez dziwną krainę… Chciała się w pierwszym odruchu się uszczypnąć, ale zaraz zrezygnowała, przecież to cholerne ramię bolało, a ona ciągle tu była i wszystko wyglądało tak paskudnie realnie!!!
– Nie… nie jestem pewna – powiedziała oględnie, za żadne skarby nie chcąc się przyznać, że chyba widziała to wnętrze (albo bardzo podobne: pamięć Marilli bywała zamazana, na Nokturnie wszystko zdawało się w pewnym momencie ze sobą zlewać), i że właściwie dość długo marzyła właśnie o tym, żeby w takim normalnym domu zamieszkać. Durne mrzonki durnej nastolatki. Gdyby mogła, to potrząsnęłaby tamtą dawną sobą. – Noż kurwa… – wymamrotała, gdy obróciła się i szarpnęła za kotarę, ale za nią wcale nie było przedsionka palarni i porozwalanych pudeł. Za kotarą znajdowało się wyjście na drewniany taras, a dalej na ogródek, obrzydliwie piękny, wypielęgnowany, pełen równiutkich grządek, ze starannie przystrzyżonym trawnikiem. – Jak nas gdzieś wypierdoliło na koniec świata, to jeśli nawet zdążę ci zrobić tę kolację, to będzie ostatni posiłek, bo Matka nas zajebie za zostawienie palarni bez opieki…
Changówna zrobiła kilka kroków, rozglądając się. Byłoby miło ustalić, gdzie mniej więcej się znajdowały, i czy teleportacja stąd będzie bezpieczna. Tyle że zanim zdążyła otworzyć usta i zaproponować Maeve, by zaryzykować teleport na Nokturn, spomiędzy tych prześlicznych, różanych krzewów wyszedł ten sam mężczyzna, który wcześniej ją zaatakował.
– Ty jebany draniu!!! – Odruchowo sięgnęła ku różdżce, zapominając, że jej nie posiada. A sekundę później zaklęcie walnęło ją o ścianę tego prześlicznego, rzecz jasna pomalowanego na biało domku…
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Maeve Chang (2039), Marilla Chang (2245)




Wiadomości w tym wątku
[09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Marilla Chang - 16.02.2024, 22:55
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Maeve Chang - 18.02.2024, 00:48
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Marilla Chang - 18.02.2024, 12:23
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Maeve Chang - 19.02.2024, 23:20
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Marilla Chang - 20.02.2024, 09:22
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Maeve Chang - 01.03.2024, 01:10
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Marilla Chang - 02.03.2024, 12:51
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Maeve Chang - 04.06.2024, 23:48
RE: [09.07.72, noc] Kiedy śpisz, budzą się potwory - przez Marilla Chang - 05.06.2024, 09:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa