• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie

[wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
02.03.2024, 13:25  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02.03.2024, 13:26 przez Brenna Longbottom.)  
– Prawda?  No ale jak wyszedł z tego wszystkiego taki cholerny Irytek, to wiesz, nie za bardzo może brzmieć dobrze, bo to… Irytek. Jest irytujący i takie tam.
Zasadniczo Brenna nie czuła, że się usprawiedliwia: zrelacjonowała po prostu dokładnie, jak wyglądała sytuacja. W jej zwyczaju leżało podawanie faktów, chociaż gadulstwo sprawiało, że każdy, który dałoby się przedstawić w jednym zdaniu podawała w zdaniach trzech. A ofukanie albo obrażanie się o ton młodziaka? To z kolei w charakterze Brenny nie leżało. Może dlatego tak dobrze dogadywała się z kilkoma Ślizgonami – wytrącało ich z równowagi jej absolutne nieprzejęcie wszelkimi złośliwościami czy obrażaniem, i reagowanie albo w sposób przyjazny, albo odrobiną ironii, ale takiej niepodszytej ani drobiną złej roli. Niektórzy zbici z tropu zaczynali zachowywać się przez to prawie normalnie, inni zaczynali jej unikać, uznając, że albo mają jej dość, albo nie za bardzo wiedzą, co robi, a jeszcze innym po prostu z czasem się nudziło, bo co to za zabawa obrażać kogoś, kto się tym absolutnie nie przejmuje…
– A nie, to nie, jak wykonywała akrobatyczny numer w powietrzu parę balonów mu mało nie uciekło i przyhamował, żeby spróbować je złapać, a ja wtedy dobiegłam i je zdematerializowałam i trochę się wkurzył – odparła lekko, po czym wstała powoli, tak sprawdzając jakość opatrunku i czy w głowie się jej nie zakręci. Niestety, zaklęcia na stłuczenia miały to do siebie, że były po prostu nietrwałe, i skomplikowane w dodatku, Brenna wolała więc postawić na bandaż. I maść, ale tę zamierzała nałożyć już w Wieży Gryffindoru.
– Prowadzę kartoteki wszystkich uczniów Hogwartu, wrzucając do nich przydatne informacje, gdybym na przykład kiedyś musiała was szantażować kompromitującymi faktami z waszego szkolnego życia – stwierdziła z poważną miną na pytanie Hollowa. Było w tym małe ziarenko prawdy, bo Brenna naprawdę lubiła wiedzieć, i zapamiętywała różne drobiazgi na temat otaczających ją uczniów, ale jednak niczego nie zapisywała w innym miejscu niż własna głowa i nie miała zamiaru nikogo szantażować. – Ale ty nie musisz się przejmować, bo właśnie widziałeś, jak zaliczam pięknego orła i wyglądam jak mokra kura, więc w razie czego będziesz miał czym szantażować mnie w odwecie – uzupełniła i wyciągnęła ku niemu dłoń, kiedy się przedstawił. – Brenna. Ale na Ta Walnięta Gryfonka też reaguję – stwierdziła. – Dzięki. Nie przejmuj się, mnie też nie zawsze wychodzi – rzuciła, całkiem szczerze, chociaż czar nie zadziałał, a potem sama sięgnęła po różdżkę, by też wyczarować strumień ciepłego powietrza.

(bo na W i PO za wcześnie)
Rzut Z 1d100 - 65
Sukces!




Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bard Beedle (2205), Brenna Longbottom (2687)




Wiadomości w tym wątku
[wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 28.02.2024, 22:32
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 29.02.2024, 13:33
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 29.02.2024, 14:50
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 29.02.2024, 18:04
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 29.02.2024, 20:58
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 02.03.2024, 13:04
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 02.03.2024, 13:25
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 13.03.2024, 21:38
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 14.03.2024, 09:31
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 26.03.2024, 18:53
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 28.03.2024, 17:22
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Bard Beedle - 01.04.2024, 15:47
RE: [wrzesień 1962] Nic ciekawego w Hogwarcie - przez Brenna Longbottom - 02.04.2024, 20:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa