05.03.2024, 01:32 ✶
Pasowała, nie pasowała. W każdym razie, być tutaj nie powinna. Skoro żebractwo jej przeszkadzało. Z zachowania wyglądała jak te wysoko postawione damy bez mózgu. Myślące że są ochami i achami. Mogą wszystko i nikt im nie będzie podskakiwać. Albo będzie i przynosił co tylko sobie zażyczą.
Czy on był zabawny? W którym aspekcie swojej wypowiedzi? Albo specjalnie tego nie rejestrował, albo bawił się z nią nadal. Ładna była. Potter. Pasowała mu do jego Penelopy, która sklep miała tutaj w pobliżu.Jeżeli ktoś szuka nietypowych prezentów dla swoich bliskich, to zawsze coś znajdzie u Borgina i Burkesa. W przeciwnym wypadku, mógł polecić takie sklepy jak ten tutaj. Tylko Weasleyowa będzie później.
- Do usług.
Odpowiedział na odchodne kobiecie, która postanowiła powęszyć przy witrynie. Chętnie by postał i poczekał, obserwując czy ta dziewczyna wytrzyma tutaj tyle czasu na przybycie Penny. Ale to już nie jego sprawa. Ruszył przed siebie dalej, machając drewniana laską. Minął ją, rzuciwszy tylko okiem na to, co robiła. Czy nie robiła czegoś podejrzanego. Ostatecznie oddalił się, wychodząc z Nocturnu.
Koniec sesji