• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth

[11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#5
05.03.2024, 17:19  ✶  

Ego. Naiwne ego, któree wpędza cię w kłopoty - tak, możesz tego doświadczać. Ale naiwne ego, które chce wpędzić w śmierć..? Czy coś, co do śmierci prowadzi, może być naiwne, drogi Astarothcie? Myśl. Przestań czuć i chociaż raz zamień czucie na myślenie. Pomyśl o wszystkich zagrożeniach, z którymi się spotkałeś, pomyśl o siłach, z którymi wygrać nie możesz i zatop między falami naiwność. Zostaw ego. Samo ego, które możesz pielęgnować, pozwól mu wypęcznieć, zapuścić w tobie korzenie i stać się fenomenalną infrastrukturą. Czymś więcej niż rośliną i czymś więcej niż budynkiem. Nie pozwól mu tylko na to, żeby wprowadziło cię do grobu. Nie słyszałeś? Tak umierają bohaterowie! Nie w glorii i chwale! W samotności, bo jeden z drugim źle postawili krok, bo źle ocenili skalę zagrożenia, bo coś złapało ich za kostkę i wciągnęło w bagniska, wywlokło na ziemię niepoznane. Ziemie, których poznać nawet nie chcieli. Czujesz, jak teraz ta groza ciągnie Ciebie?

To bardzo realny i prawdziwy świat. I ten świat nigdy nie planował i nie zaplanuje obnoszenia się z tobą delikatnie, panie Yaxley. Możesz oddalić się od sztormu o miliony mil, a on i tak cię znajdzie. Dopadnie cię w chwili słabości, w najmroczniejszym z czasów, kiedy opuścisz gardę, albo właśnie wtedy, kiedy to naiwne ego pokusi cię o postawienie dalszych kroków. Paru za daleko. Wtedy znowu będziesz czuł. Och tak, poczujesz to wręcz całym sobą. Zimno. Mróz. Znowu nie będzie myśli, albo właśnie będzie ich zalew - jesteś na to gotowy? Przeżegnać się powinni - My, idący na śmierć. Zmówić ostatnią modlitwę, bo potem... potem nie będzie już miejsca na żaden pacierz. Wierzysz? Pewnie tylko w siebie samego. Uwierz jednak moim słowom - umrzesz, kochany Astarothcie.

Nie umrzesz jednak dziś.

Mimo miłości, jaką otaczała go woda, nawet dla niego sztorm był wyzwaniem. Musiał siłować się z własną matką, która nie baczyła na zniszczenia, kiedy gniew w niej kipiał. Dokładnie taki sam gniew, jaki kipiał w piersi tego mężczyzny jeszcze chwilę temu. Przysłaniał mu widok i przysłaniał te nieszczęsne myśli. Laurent oddychał ciężko, oparty ramionami o klatkę piersiową mężczyzny - jeszcze przed chwilą na nią naciskał, żeby zmusić jego ciało do wyplucia wody, która mogła się zebrać w płucach. I może zebrała? Co się tutaj stało i czy mężczyzna pływać nie potrafił? Dlaczego w ogóle wszedł do wody? Widział twarz samobójcy. Nie widział pod sobą gniewu, jaki nim kierował, przerośniętego ego, nie widział urażonej dumy. Widział kogoś, kto chciał zakończyć swoje cenne życie, bo..? Nigdy się nie dowie, z jakiego powodu, bo ten powód nie istniał. Kimkolwiek ten mężczyzna był - mugolem, czarodziejem, czy może nawet skrzatem napojonym eliksirem wielosokowym - nie miało to znaczenia. Nikt nie powinien swojego życia kończyć przedwcześnie. Laurent nawet nie brał teraz pod uwagę tego, że to on mógł być powodem tego zamroczonego wejścia do wody. Tym razem nie był świadom. Bo jeśli raz wiesz, na co cię stać, to czy nie będziesz chciał tego przetestować w przyszłości..?

Cofnął się, gdy mężczyzna zaczął wykrztuszać z siebie morską wodę i dał mu odpowiednią ilość przestrzeni, by mógł poczuć się komfortowo. Jakkolwiek komfortowo, bo czy można mówić o komforcie, kiedy byłeś całkowicie mokry na zimnym, listopadowym wietrze? Laurent sam trząsł się jak osika i nie wyglądał przy tym wcale tak pięknie, jak powinien. Koszula lepiła się do jego drobnego ciała, przylizane włosy upodabniały go chyba tylko do mokrego mopsa, a wszędobylski piasek lepił się do wszystkiego, do czego tylko mógł. Mało to wszystko było poetyckie, ale blondyn się nad tym nie zastanawiał. Miał lepsze rzeczy do roboty - takie jak upewnienie się, że ten jegomość nie rzuci się z powrotem w morską toń.

- Jak się pan czuje? Pomóc panu wstać? Powinniśmy znaleźć cieplejsze miejsce, jest pan cały przemoczony... - Odezwał się, kiedy Astarotha przestała rwać tak klatka piersiowa i chyba najgorsze minęło. Uf... Gdyby nie było tak zimno to pot poleciałby Laurentowi po skroni.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Astaroth Yaxley (2470), Laurent Prewett (4236)




Wiadomości w tym wątku
[11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 06.02.2024, 11:30
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 18.02.2024, 21:43
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 27.02.2024, 14:36
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 02.03.2024, 20:16
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 05.03.2024, 17:19
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 06.03.2024, 23:08
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 06.03.2024, 23:39
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 08.03.2024, 22:52
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 12.03.2024, 15:29
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 13.03.2024, 23:19
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 14.03.2024, 11:27
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Astaroth Yaxley - 19.03.2024, 23:07
RE: [11.11.1971] Song of Siren| Laurent & Astaroth - przez Laurent Prewett - 20.03.2024, 17:31

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa