06.03.2024, 14:10 ✶
Udało się. Jeden dogorywał. Obejrzał się dookoła sprawdzając komu mógłby pomóc i wtedy dostrzegł, że Brenna płonie. Kurwa. Zaklął w myślach, ale nie zdołał nic zrobić, bo Erik rzucił tarcze, która przygasiła ogień na jej ubraniu. Im zdążył zareagować Wood poleciała ratować Brenne. Skupił się więc na tych dwóch chodzących luzem trupów i rzucił w nie znowu zaklęcie lewitujące, a następnie zapalające. Miał nadzieję, że szczęście go nie opuściło i da sobie radę.
Następnie podbiegł do Brenny, aby ją złapać i odciągnąć od trupów oraz ognia, które mogło ją mocniej poturbować. Jeśli po drodze nic się oczywiście nie odjebało.
Następnie podbiegł do Brenny, aby ją złapać i odciągnąć od trupów oraz ognia, które mogło ją mocniej poturbować. Jeśli po drodze nic się oczywiście nie odjebało.
Spoiler