06.03.2024, 22:42 ✶
Z tej sytuacji nie mogło być dobrego wyjścia, wiedział to, czuł całym sobą mimo to póki co grał w tę grę licząc, że jedynie w jego głowie to wszystko jest straszne i niebezpieczne, że zaraz zam postuka się w czoło kiedy puszczą go w dalszą drogę. Chciałby, żeby tak było, ale szósty zmysł mówił mu, że tak nie będzie. Gdyby tylko wyglądał trochę bardziej dojrzało, gdyby tylko miał brodę czy długi ciemny płaszcz, gdyby tylko umiał chodzić nieco inaczej, bardziej pewnie, na pewno by go nie zaczepili.
Miał wrażenie, że stoi pomiędzy dwoma nosorożcami, co właśnie mają się bić o teren. Jednego pochwalił, drugiemu się jego opinia nie podobała, choć ślepy by zobaczył, która różdżka jest dłuższa.
Wzdrygnął się kiedy padł rozkaz pokazania swojej różdżki. Co to? Czemu? Przecież? Mógł im po prostu powiedzieć z czego jest zrobiona. Cofnął się odruchowo kilka kroków.
-Nie mam przy sobie różdżki, zostawiłem w domu.-spróbował się wybronić, nie pamiętając, czy przypadkiem patrzyli na niego gdy czarował, czy mogli coś zobaczyć z drugiego końca alejki. Jeśli chłopak dalej podchodził bliżej, to cofał się coraz bardziej i bardziej.-Ale moja ma tylko 10 cali i ma rdzeń z pióra pegaza, no i cedrowa jest, więc całkiem zwyczajna...-zaśmiał się nerwowo, patrząc to na jednego, o na drugiego, zaciskając mocno dłoń na szkle i rączce torby. Chciał być już w domu, a czuł, że niespecjalnie szybko wróci. Dlatego zmienił swoje wymagania, na to, żeby wrócić po prostu do domu w jednym kawałku, ani szybko, ani teraz, zwyczajnie żywym.
Miał wrażenie, że stoi pomiędzy dwoma nosorożcami, co właśnie mają się bić o teren. Jednego pochwalił, drugiemu się jego opinia nie podobała, choć ślepy by zobaczył, która różdżka jest dłuższa.
Wzdrygnął się kiedy padł rozkaz pokazania swojej różdżki. Co to? Czemu? Przecież? Mógł im po prostu powiedzieć z czego jest zrobiona. Cofnął się odruchowo kilka kroków.
-Nie mam przy sobie różdżki, zostawiłem w domu.-spróbował się wybronić, nie pamiętając, czy przypadkiem patrzyli na niego gdy czarował, czy mogli coś zobaczyć z drugiego końca alejki. Jeśli chłopak dalej podchodził bliżej, to cofał się coraz bardziej i bardziej.-Ale moja ma tylko 10 cali i ma rdzeń z pióra pegaza, no i cedrowa jest, więc całkiem zwyczajna...-zaśmiał się nerwowo, patrząc to na jednego, o na drugiego, zaciskając mocno dłoń na szkle i rączce torby. Chciał być już w domu, a czuł, że niespecjalnie szybko wróci. Dlatego zmienił swoje wymagania, na to, żeby wrócić po prostu do domu w jednym kawałku, ani szybko, ani teraz, zwyczajnie żywym.
Rzut O 1d100 - 25
Akcja nieudana
OkropnyAkcja nieudana