• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble

[28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble
hold me like a grudge
and what an ugly thing
– to have someone see you.
wiek
26
sława
V
krew
czysta
genetyka
aurowidz
zawód
auror
Stosunkowo wysoki mężczyzna, mierzący sobie 183 centymetry wzrostu. Posiada włosy barwy ciemnego blondu i jasne, błękitne oczy. Budowa jego ciała jest atletyczna, a na twarzy często widnieje lekki, szelmowski uśmieszek. Porusza się z nonszalancją i pewną niedbałością. Jest nienaturalnie zimny w dotyku.

Atreus Bulstrode
#4
08.03.2024, 00:48  ✶  
- To są akurat poważne sprawy. Umarli to umarli, jedyne co to może dlaczego nie tylko oni wracają, a cały budynek wydawał się w całkiem dobrym stanie. Ale podrywanie żywych? Na pewno jest na to jakiś paragraf - oczywiście, nie było, a przynajmniej nie w kodeksie, który przyswajali sobie żeby się dostać do departamentu prawa. Kto wie, może tam w tych swoich ministerialnych oddziałach egzorcystów to mieli jakieś własne normy, regulacje i przepisy, dotyczące takich odchyłów, ale nigdy się tym nie interesował.

Wszedł za nią do windy, krzywiąc się przy tym, bo przecież nie mogła sobie darować i musiała się nad nim znęcać. Kliknął odpowiedni przycisk, opierając się tak samo ramieniem, jak i głową o ścianę i zerknął na nią z przekąsem. - Sprawdź jeszcze dziesięć pokoleń wstecz, żeby być pewnym - rzucił, mając okropną ochotę od tych jej jakże wybitnie śmiesznych uwag sobie zawalić, ale póki siedzieli w windzie, nie miał zamiaru wyciągać papierosa.

W sumie to wersja z rozkładanym łóżkiem pod biurkiem brzmiała całkiem zgrabnie. Albo lepiej, biurko, które rozkładało się w łóżko, to dopiero by było. Czarodziejska technologia pewnie nie takie rzeczy już widziała, więc pewnie nawet by się nie zdziwił, gdyby coś takie istniało. Tak samo nie wątpił w to, że Alek akurat zapalczywość i pracoholizm ze swoją kuzynką to chyba wyżłopał z matczynym mlekiem, czy czym tam karmili swoje dzieciaki, żeby mieć pewność, że im się ta stała czujność udzieli.

- Jak tam sobie chcesz - wzruszył ramionami, bo w gruncie rzeczy to mu było wszystko jedno, czy chciała żeby jej tę grzeczność zrobił, czy nie. - Nie pierwszy, nie ostatni raz - wzruszył ramionami. - Ale tu bardziej stosuje się zasada, krzycz jeśli coś się będzie działo, a nie spowiadaj się gdzie jesteś - i nie mówił tego jakoś uszczypliwie, bo każdy przecież miał jakieś własne potrzeby, co do komunikacji i to również tyczyło tak samo pojedynczych jednostek jak i całych domostw. Atreus nie zwykł spowiadać się z tego gdzie idzie, albo że nastąpiła zmiana planów (chyba, że wpływała ona na inne plany) bo zwykle ktoś wiedział to przed nim, a jak nie wiedział i się martwił, to mógł sobie często wahadełkiem pomachać na uspokojenie. On zwyczajnie o tym nie myślał, bo zwykł najpierw właśnie robić. Wszelkie rozważania zachowywał sobie na później.

A potem winda zatrzęsła się, światło zamrugało i zgasło.

- NO KURWA NIEEEEee - poniosło się w ciemności po windzie, zanim Brenna odpaliła lumos. Bulstrode wyprostował się, sam nie wiedząc trochę na co spojrzeć, żeby obwinić za tę usterkę, ostatecznie wybierając samą Longbottom. - No nie wierzę - jęknął, chyba jednak bardziej zmęczony niż zezłoszczony tą całą sytuacją. Sam też sięgnął po różdżkę, zaraz po tym jak jeszcze parę razy kliknął ten sam przycisk co ona z tym samym skutkiem, czyli żadnym. - Przysięgam, nie myślałaś o tym, żeby nosić na szyi jakąś króliczą łapkę? Najpierw ten świstoklik, teraz to...? - winda zatrzęsła się znowu, a on zaklął, ale już cicho i pod nosem, unosząc różdżkę ku górze. - Myślisz, że to bardziej piętro? Prawie piętro? Mam nadzieję, bo jak nie... - to w sumie nic, ale westchnął boleściwie. - Chcę tylko swoją kawę - pożalił się ni to sobie, ni to jej, rzucając zaklęcie na drzwi, chcąc je otworzyć i sprawdzić, czy może byli jakoś w stanie wyczołgać się na piętro, czy może złośliwie, znajdowali się całkiem między piętrami.

Rzut O 1d100 - 75
Sukces!
Rzut O 1d100 - 46
Slaby sukces...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1729), Brenna Longbottom (1954)




Wiadomości w tym wątku
[28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 13.02.2024, 11:43
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 21.02.2024, 02:11
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 21.02.2024, 19:57
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 08.03.2024, 00:48
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 08.03.2024, 16:59
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 13.03.2024, 06:09
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Brenna Longbottom - 14.03.2024, 10:02
RE: [28.07.72, nad ranem] Oh, I've seen trouble - przez Atreus Bulstrode - 31.03.2024, 01:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa