• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[29.12.1970] From dusk till dawn

[29.12.1970] From dusk till dawn
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#3
08.03.2024, 18:53  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08.03.2024, 19:23 przez Millie Moody.)  
– Oj już nie bądź taką kokietką, wiem, że kochasz być w centrum uwagi. – syknęła mu w odpowiedzi, prezentując niemal kompletne uzębienie w złośliwym uśmiechu. Oczywiście wiedziała, że Erik tego nie lubił, oczywiście nie zamierzała dać mu w związku z tym spokoju, tak jak jej drużyna, jej ekipa, jej zespół, nie dawali jej spokoju, gdy pojawił się jakiś tłuściutki temacik, wokół którego można by pokrążyć.

Bucky, choć wyglądał jak wyglądał, był też dla Milles osobą godną ulicznego zaufania. Poza tym, on wiedział, co w życiu porabia czarna diablica, to czemu miałby nie wiedzieć czym zajmuje się gigantyczny anioł siedzący tuż obok? I tak jego głónym pakietem porozumiewania się ze światem były warczane pod nosem ceny, lub chrumknięcia zamiast wszelkich tak/nie/spierdalaj.

Zignorowała większość jego wypowiedzi, przewracając tylko złocistymi oczyma na wzmiankę o ryzykownym ruchu. Ich praca była definicją ryzykowności, jej ciężko było ocenić, co to ryzyko jeszcze podbija, a co nie. Jakby uszkodzone nerwy nie czuły bólu, póki nie byłoby za późno dla całego organizmu... Niektórzy nazywali to odwagą, Longbottom jednak nie znał się na dobrej zabawie nie lubił za bardzo jej brawury. Cóż, poniekąd i jego życie od tego zależało. Na stadionie było łatwiej, jako szukająca w pewnym sensie grała do swojej bramki i to on osłaniał jej plecy (też nie zawsze). Teraz rolę się odwróciły i tak w BUmie jak i Zakonie była raczej suportem niż depsem. Mimo upływu lat cały czas zdarzało jej się o tym zapomnieć.

Tasowanie trwało, pozornie bezmyślne, nieprzerwane dezaprobatą partnera, jego złotymi radami, które owszem, były miłe (jak zawsze), troskliwe (bezsensownie) i w punkt (oj, za to go nienawidziła, ale tak troszeczkę, jak nienawidzi się szczeniaczki za ich słodycz i niewinność).

Nagle przestała, energia została domknięta i czasoprzestrzeń ustawiła się do podglądania. Niestety nie odziedziczyła talentu po matce i nie umiała podglądać naturszczykowo przyszłości, ale przynajmniej dupogodziny z kartami i wahadełkami zaowocowały jakąś tam wiedzą możliwą do osiągnięcia przez zwykłych śmiertelników.

Wyciągnęła jedną z nich i położyła bardzo teatralnie przed sobą. Postać na tronie w złocistej biskupiej koronie i purpurowej szacie, spoglądała prosto na nich. Wierni wyznawcy klękali przy nim, w niemym zachwycie spijając nauki z jego ust. Karta była odwrócona, a wieszczka... prychnęła na poły rozbawiona na poły zirytowana.
– Ok czarny kutas, to oczywiste, ja pierdole na chuj tracę na Was czas – bąknęła zagarniając tą "światłą wskazówką" do prowadzonego śledztwa. Schowała talię, ujęła jak gdyby nigdy nic kubek i wypiła dwa łyki pokazując, że a i owszem kawa tak, narzekanie na Mills pijącą kawę nie.

– Jebani robią sobie kościół, zbierają dostawców, którzy nie są ideologiczni, ale da się ich przekonać tradycyjnymi metodami bata i buta. Myślisz, że jej wspomnienia coś dadzą, że te sznurówki, które połapaliśmy dadzą nam dotrzeć do kogokolwiek ważnego? – aż była ciekawa, w jakim tempie te zbiry wydostaną się z ciupy.

Te momenty bolały najbardziej.

Rzut Tarot 1d78 - 7
Arcykapłan


« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2725), Millie Moody (2530)




Wiadomości w tym wątku
[29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 05.03.2024, 20:52
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 22:52
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 08.03.2024, 18:53
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 08.03.2024, 23:27
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 09.03.2024, 12:38
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 10.03.2024, 02:38
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 13.03.2024, 07:46
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 15:49
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 16.03.2024, 23:03
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 18.03.2024, 19:37
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 21.03.2024, 23:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa