• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel

[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#7
11.12.2022, 01:39  ✶  

— Realistyczne podejście, aczkolwiek nieco negatywne. Zwłaszcza jeśli mowa o złoczyńcach i szaleństwach — stwierdził łagodnie, gdyż nie szukał w tej kwestii zwady. W gruncie rzeczy, słowa Castiela mogłyby posłużyć za całkiem dobry punkt wejścia do bardzo ciekawej dyskusji, a to było coś, w co Erik bardzo lubił się angażować. — Naturalnie, podręczniki do historii poświęcają więcej czasu ekstremalnym przypadkom, gdyż okrucieństwa tak zwanych złoczyńców potrafią przerazić w swej skali. Poniekąd pomaga to przestrzec społeczeństwo przed tym, co może się stać, jeśli dopuszczą do władzy nieodpowiednie osoby. Aczkolwiek Ci, którzy kierują się odpowiednimi moralnie zasadami, również mają szansę na zaistnienie.

Ciężko było ukryć to, że pogląd ten mógł wydawać się nieco idealistyczny. Chociaż dokonania „tych dobrych” były wspominane, a często i gloryfikowane, tak nie dało się ukryć, że to właśnie jednostki odpowiedzialne za najbardziej kontrowersyjne zdarzenia lądowały częściej na językach ludzi, sprawiając, że pamięć o nich trwała przez długie lata. Ci, którzy im się sprzeciwili często byli zaś redukowani do roli tych, którzy powstrzymali określone wydarzenia, ukrócili cykl nienawiści. Ludzie doceniali ich działania, ale najbardziej wdzięczni byli za to, że uniemożliwili działania złoczyńców. Raczej mało ich interesowało, jakimi dokładnie ludźmi byli.

— Zaczynam rozumieć, czemu tak dobrze dogadujesz się z moją siostrą — powiedział z cichym westchnieniem. Chociaż podejrzewał, że słowa Castiela wynikały raczej z doświadczenia niż czarnowidztwa, tak dostrzegał pewne punkty wspólne. Cóż, jeśli do tej pory nie był wdzięczny za dosyć spokojny przebieg choroby, to teraz na pewno będzie. — Pozostaje trzymać kciuki, aby ten stan rzeczy się utrzymał, czyż nie?

To nie tak, że życzyłby sobie, aby jego przypadek był wyjątkowy. Ot, po prostu żartował. Likantropia zapewniała mu wystarczająco dużo wrażeń i chociaż klątwa kuchenna nie należała do standardowych, tak raczej nie umywała się do porastania futrem raz w miesiącu i wyciem do srebrnej tarczy księżyca w ciągu nocy. Spokojne usposobienie mężczyzny wynikało poniekąd z jego wychowania, chociaż jakby się nad tym zastanowić, mogła to być próba zbalansowania wilczej natury. Wiedząc, jak potrafi szaleć podczas pełni, rekompensował sobie tę niedogodność poprzez nadmierną samokontrolę w normalnym życiu.

— Skrócenie czasu przemiany brzmi z tego wszystkiego najbardziej prawdopodobnie. Przynajmniej moim zdaniem. Zakładając oczywiście, że wilkołak miałby dostęp do odpowiednich specyfików i zaklęć, które faktycznie by w tej sprawie pomogły — zaczął, trawiąc powoli każde zdanie Castiela, starając się ocenić prawdopodobieństwo wyciąganych przez niego na światło dzienne pomysłów. — Za to odporność na światło księżyca i większa władza nad zwierzęcym instynktem... To by wymagało ogromnej ilości ćwiczeń i wykształcenia odpowiednich odruchów, czyż nie? Wilkołak musiałby faktycznie chcieć pracować nad skupieniem, własną siłą woli. Nie dziwię się, że twoje badania, nawet teoretyczne, trwają od kilku lat. Sprawdzenie tego w praktyce pewnie będzie jeszcze gorsze. Pełnia w końcu nie zdarza się co tydzień.

Nie ulegało wątpliwości, że młody Flint nie wybrał sobie najłatwiejszej dziedziny badań. Erik wolał się nawet nie zastanawiać, jak wiele notatek, opracowań i innego rodzaju dokumentów musiał przygotować, aby w ogóle opracować wstępny plan działania, jeśli udałoby mu się wdrożyć ten projekt w życie. Na stwierdzenie, że nic w związku z lykantropią nie jest bezpieczne i normalne, powstrzymał się od przewrócenia oczami i zamiast tego pokiwał jedynie ze zrozumieniem głową. Co jak co, ale o tym akurat wiedział doskonale.

— Owszem, obiło mi się o uszy — potwierdził sucho.

Erik zdecydowanie miał bardziej personalne podejście do sprawy. Chociaż miał zapewnione całkiem komfortowe warunki podczas pełni, tak świadectwa wilkołaków z przeszłości jasno wskazywały, że mógłby skończyć dużo, dużo gorzej. Merlinowi niech będą dzięki za zmianę podejścia w Ministerstwie Magii, pomyślał. Chociaż sam Rejestr Wilkołaków był dosyć kontrowersyjny, tak przynajmniej podjęto pewne działania, aby nie stawiać osób cierpiących na wilkołactwo na równi ze zwierzętami lub potworami, z którymi nie można się porozumieć.

— Na pierwszy rzut oka, widzę tutaj bardziej studium przypadku uzależnionego wilkołaka. Nie da się wykluczyć, że jego organizm był tak przeżarty specyfikiem, że nawet magiczna klątwa miała problemu tym, aby efektywnie działać. Niestandardowe zachowanie po zmianie kształtu można złożyć na karb ograniczonej świadomości pod wpływem tej mieszanki — rzucił, starając się skupić na wyciągniętych na szybko wnioskach niż odrzucenia teorii Castiela. — W wysokim natężeniu na pewno wywołałby jakąś reakcję. Wybacz prostotę porównania, ale jakby napoić wilka beczką piwa, to po przemianie jego zachowanie pewnie też odbiegałoby od ogólnie przyjętej normy. Chociaż muszę przyznać, że zachowanie większego społeczeństwa to ciekawy punkt zahaczenia, tak samo jak późniejsza przemiana.

Źródło, z jakiego czerpał wiedzę Flint, zdecydowanie było interesujące i dawało nową perspektywę, jednak czy informacje te można było traktować jako coś, co zadziała w każdym przypadku? Chociaż wciąż pozostawała kwestia tajemniczego zaklęcia, którego poszukiwał Castiel. Być może inkantacja rzuciłaby więcej światła na tę sprawę?

— Czemu właściwie odrzucono to źródło? — spytał z ciekawości. — Nie byli w stanie zweryfikować jego autentyczności?



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Castiel Flint (3845), Erik Longbottom (5027)




Wiadomości w tym wątku
[07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 28.11.2022, 21:40
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 29.11.2022, 19:33
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 01.12.2022, 21:05
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 06.12.2022, 19:00
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 07.12.2022, 23:27
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 08.12.2022, 21:44
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 11.12.2022, 01:39
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 14.12.2022, 18:50
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 16.12.2022, 02:54
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 18.12.2022, 21:06
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 02:28
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Castiel Flint - 21.12.2022, 20:17
RE: [07/04/1972] U Castiela || Erik & Castiel - przez Erik Longbottom - 21.12.2022, 22:48

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa