• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[29.12.1970] From dusk till dawn

[29.12.1970] From dusk till dawn
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#6
10.03.2024, 02:38  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.03.2024, 02:39 przez Erik Longbottom.)  
— Mówił ci ktoś kiedyś, że nie do twarzy ci ze zjadliwością, Mills? — Uniósł wymownie brwi, powstrzymując się przed jakąkolwiek ripostą, czy próbą obrony własnego zdania. Nie miał zamiaru się z nią wykłócać o swój wizerunek w mediach w przerwie między patrolem a powrotem do Ministerstwa Magii. Od tego był bar lub kafeteria poza godzinami pracy. — Poza tym, to ty to powiedziałaś. Nie ja.

Zmrużył oczy, przyglądając się kolejnym kartom, jakie Moody stawiała na stole. Oczywiście, sarkazm. Mógł się tego spodziewać. Mimowolnie zaczął zastanawiać się, czy przy każdym wróżeniu posługiwała się tymi konkretnymi nazwami. Osoby, którym przepowiadała przyszłość, musiały mieć bardzo ciekawe miny, gdy tłumaczyła, jak obecność Drewnianego Dildosa łączy się z Czarnym Chujem w danym układzie. Ona jest niemożliwa, pomyślał. Czy to był ten moment, gdzie powinien zacząć współczuć Alastorowi? Och, jakie ciężkie było życie starszych braci.

— Ciebie trzeba wysłać na jakieś badanie wzroku — stwierdził, drapiąc się po policzku, starając się nie myśleć o tym, czy dziewczyna znalazła do każdej karty ze swojej talii. — A najlepiej na dwa, żeby upewnili się, że na pewno wszystko z tobą w porządku. — Postukał palcem w Asa Buław. — Skoro ty już mylisz rózgę z... wiadomo czym, to już naprawdę nie jest dobrze.

Wysłuchał tego, co Millie miała do powiedzenia na temat incydentu, w jaki się wplątali. Targała nią frustracja, w pełni to rozumiał, jednak nie potrafił też bezrefleksyjnie słuchać i tylko jej przytakiwać.

— Nie doceniasz ich — stwierdził z lekką naganą w głosie. — Nawet bez struktury dowodzenia Naśladowcy mogą narobić szkód. Jedno wydarzenie napędza drugie. Słyszą w mediach o jednym napadzie, więc przygotowują się do kolejnego, bo czemu by nie, skoro to dziala. — Zacisnął palce na filiżance, czekając aż ta stanie się zbyt gorąca w dotyku, aby ją trzymać. — Śmierciożercy mogą działać bardziej metodycznie, o ile pozwala im na to ich zawiść i arogancja. — W dużej mierze krążyli po omacku, próbując dopatrzyć się schematów w ich działaniu. — To jednak nie znaczy, że mają na to wyłączność.

Sądził, że wie, co razi tych ludzi. Niesprawiedliwość, poczucie zagrożenia, niechęć, nienawiść, obawa o własne dziedzictwo. Chociaż czystokrwiste rody dalej wiodły prym w towarzystwie i miały znacząco więcej wpływów i środków, tak nie było to już średniowiecze, czy czasy, gdy dobre urodzenie dawało nieograniczone możliwości. Społeczeństwo się zmieniało, żądało zmian, a to nie mogło się każdemu spodobać. A już zwłaszcza tym, którzy mieli problem z tym, aby zostawić pewne uprzedzenia w przeszłości.

— A chcesz jeszcze więcej papierologii w Ministerstwie? Bo zapewne spróbowaliby powołać jakąś komisję, która rozpatrywałaby wynik każdego wykorzystania veritaserum w trakcie przesłuchania. — Uniósł pytająco prawą brew. Musiała naprawdę uwielbiać raporty i częste wizyty w sądzie, skoro była do tego taka skora. — Każdy człowiek ma prawo do obrony i nie może być zmuszany do zeznawania przeciwko sobie samemu. To zaburza integralność procesu sądowego.

A jeśli Ministerstwo Magii coś ceniło to była to właśnie biurokracja. Zdawała się spajać wszystkie departamenty w jeden twór, poprzez całą siatkę przepisów, regulaminów, arkuszy i spisów, które posiadały nieznośnie wiele odnośników do jeszcze innych dokumentów. Nigdy nie można było być też pewnym, czy przypadkiem dany tekst nie jest przedawniony, bo doszło do jakiejś reformy albo zapis był w gruncie rzeczy martwy. Westchnął przeciągle, starając się nie wchodzić w to głębiej. Wystarczyło mu to, co widział w Departamencie Przestrzegania Prawa Czarodziejów. Nie musiał schodzić głębiej.

— Poza tym, eliksir nie daje człowiekowi dostępu do faktów. Można być czegoś pewnym, ale dalej się mylić. — Oparł dłonie o krawędź blatu. — Jakaś płotka może ci powiedzieć po veritaserum, że pracuje dla Czarnego Pana, ale Czarny Pan w sekrecie siedzi w kieszeni mugolskiego premiera i te wszystkie ataki mają na celu ułatwienie niemagom przejęcie władzy. — Uśmiechnął się bez większej radości. — Ktoś mógłby to sobie wmówić i wierzyć, że to prawda, ale mógłby to być też wytwór wyobraźni lub choroby.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (2725), Millie Moody (2530)




Wiadomości w tym wątku
[29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 05.03.2024, 20:52
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 22:52
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 08.03.2024, 18:53
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 08.03.2024, 23:27
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 09.03.2024, 12:38
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 10.03.2024, 02:38
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 13.03.2024, 07:46
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 15:49
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 16.03.2024, 23:03
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Erik Longbottom - 18.03.2024, 19:37
RE: [29.12.1970] From dusk till dawn - przez Millie Moody - 21.03.2024, 23:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa