• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[03.08.72, ranek, ruiny na wybrzeżu] Nawet poza śmierć

[03.08.72, ranek, ruiny na wybrzeżu] Nawet poza śmierć
Córka koleżanki twojej starej
Powinni wynaleźć kamizelki ochronne na duszę, nie tylko na ciało.
wiek
28
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Wytwórca eliksirów
Rude proste włosy, obcięte za ramiona, rozwiane. Piegowaty nos. Niebieskie oczy. Drobna, raczej szczupła, wiecznie roześmiana, rozgadana. Niska, mierząca zaledwie 160 cm wzrostu.

Olivia Quirke
#2
10.03.2024, 12:05  ✶  
Poszukiwanie jakichkolwiek wspomnień na temat Jasmine nie było dla Olivii specjalnie łatwe. Nie miała takiego dostępu do danych, jak Brenna. W wiele miejsce nie mogła wejść, do wielu potrzebowała pieniędzy, żeby zapłacić. Ale udało się, dowiedziała się tyle, ile mogła. I im dłużej czytała o tej rodzinie, tym bardziej tajemnicza jej się wydawała. Cóż, może nie sama rodzina, bo to była historia jak tysiące innych - podzielili los wielu rodzin, którego jej własna matka nie chciała podzielić. Po prostu zostali zapomniani, wymazani z kart historii (no, prawie...). Jednak to, co się stało z Dylanem Olivię interesowało najbardziej. Przecież gdzieś tam, w ruinach, krążył duch, rozłączony ze swoją ukochaną. Dusza, która nie mogła zaznać ukojenia po śmierci, i cierpiała po stokroć. Kim by były obie kobiety, gdyby tak po prostu zostawiły tę sprawę?

- Wydaje mi się, że skoro Jasmine nie udało się zdjąć klątwy czy tam załatwić sprawy, która trzymała ducha tutaj, to nadal tam jest - powiedziała, poprawiając plecak na ramieniu. W środku miała jakieś pierdolety, nie był wypchany aż po brzegi, ale na wszelki wypadek spakowała tam kilka drobiazgów, które wydały jej się niezbędne. Nie zdążyła posłać sowy do Tristana, że wyjeżdża, miała więc nadzieję, że mężczyzna albo się nie dowie, albo jej to wybaczy. Bo ostatnie spotkania z Brenną były dość niebezpieczne. Ostatnio niemal się utopiła, o czym Wardowi również nie powiedziała. Oszalałby z wściekłości, podobnie jak jej rodzice, którzy również nie mieli o niczym pojęcia. A jej naprawdę zależało na tym, by wyjaśnić tę sprawę. Czy dobrze czuła się z faktem, że po prostu milczała na temat tych swoich wędrówek? Nie. Ale nie mogła inaczej.

Ruiny były w gorszym stanie, niż je widziały ostatnio. Ale gdy Brenna pokazywała jej fotografię, a Olivia porównywała ją z rozkładem cegieł, starymi i zniszczonymi schodami, a także na wpół rozwaloną wieżą, to nie miała wątpliwości: to było to miejsce. Dokładnie to.
- A jeśli go nie ma, to w sumie by znaczyło, że ktoś doprowadził sprawę do końca, więc będzie można pozwiedzać, nie? - zauważyła wesoło, potrząsając rudą czupryną. Jakoś niespecjalnie się bała, bo przecież miała obok Longbottom, która w razie czego ją uratuje, jak zawsze. No i tym razem planowała być ostrożniejsza. Ruszyła przed siebie, absolutnie nie zamierzając korzystać z teleportacji w tym miejscu. Miały do ruin kawałek, wcale nie taki duży, a ona nie chciała rzygać jak kot. Gdy mogła, to unikała teleportacji, fiuu czy świstoklików jak ognia. Preferowała miotłę, ale na takie odległości to nie miało sensu. Więc po prostu będzie ćwiczyć swoją kondycję - miały cały dzień na to, by tarzać się w ruinach. - Zastanawia mnie ta sprawa z naszyjnikiem. Czy zaginął, czy może ktoś go ukrył celowo? Dobrze by było, żeby nie wpadł już nigdy w niczyje ręce, skoro Jasie oberwała klątwą.
Tego mogły się dowiedzieć dopiero od ducha. Bo naprawdę wątpiła, że znajdą cokolwiek w tych ruinach, co będzie dobrze zachowane. Jakieś notatki, książki... Skoro nawet kamień nie wytrzymał, to jeżeli nikt nie zadbał wystarczająco o papier, to znajdą na miejscu wyłącznie proch.

Słońce mignęło, oświetlając rozwaloną wieżę. Z dachu poderwały się mewy. Były w końcu na wybrzeżu, to nie było nic nietypowego dla tej okolicy.
- Myślisz, że ktoś inny tu grzebał? Mugole pewnie tego nie widzą, ale przecież w Szkocji też jest sporo czarodziejów, którzy lubią wciskać się w zawalone przejścia.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3837), Olivia Quirke (3695)




Wiadomości w tym wątku
[03.08.72, ranek, ruiny na wybrzeżu] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 08.03.2024, 16:33
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 10.03.2024, 12:05
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 11.03.2024, 19:40
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 11.03.2024, 22:04
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 12.03.2024, 11:28
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 12.03.2024, 14:33
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 13.03.2024, 09:22
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 13.03.2024, 10:36
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 13.03.2024, 12:17
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 14.03.2024, 09:23
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 14.03.2024, 17:06
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 14.03.2024, 22:40
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 15.03.2024, 17:30
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 17.03.2024, 18:02
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 21.03.2024, 08:45
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 21.03.2024, 21:15
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 22.03.2024, 12:24
RE: [03.08.72, ranek] Nawet poza śmierć - przez Olivia Quirke - 23.03.2024, 09:34
RE: [03.08.72, ranek, ruiny na wybrzeżu] Nawet poza śmierć - przez Brenna Longbottom - 24.03.2024, 22:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa