• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa

[20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa
hedera
how i delight
in serene melancholy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki (185 cm) i szczupły mężczyzna o urodziwej, choć zmęczonej twarzy w odcieniu porcelany. Spojrzenie mętne, włosy potargane, odzienie pomięte i niepasujące do siebie.

Laurence Selwyn
#6
18.03.2024, 00:09  ✶  
Śniło mu się, że lata. Że w jednej chwili jego ciało stało się nieważkie i uniosło ponad łąki; widział w dolę całą Dolinę Godryka i swój samochód zaparkowany na tyle podwórza, jadeit pastwisk i szmaragd kniei, sznur potoku, przytulone do siebie budynki Lecznicy Dusz i posiadłość majaczącą w oddali - to chyba siedziba Longbottomów, jeśli pamięć go nie zawodziła. Widział łaciate krowy nieśpiesznie sunące w morzu kwiatów i koty wylegujące się na dachach. A potem wzniósł się coraz wyżej, i wyżej, wprost w objęcia puszystych obłoków, aż wszystko zniknęło w bieli.

Bukłak był zbędny; złożenie jego ciała na wrzosowiskach wyrwało go z letargu. Ostrożnie uchylił powieki, nie do końca pamiętając co się wydarzyło. Zaskoczyła go obecność mężczyzny, którego z całą pewnością nie znał, dlatego też poruszył się niespokojnie, jakby chciał się odsunąć. Zaraz jednak się opamiętał, podniósł do pozycji półsiedzącej i wolną dłonią przetarł zmęczoną twarz.

— Co się stało? — zapytał wreszcie ochryple, zawstydzony swoją własną niemocą. Wspomnienia wyłaniały się nieśpiesznie z odmętów pamięci; brązowa kulka tańcząca na wrzosowisku. Niedźwiedź. Wszedł do lasu, a właściwie na brzeg kniei. Rozejrzał się niespokojnie; pamięć urywała się w zupełnie innym miejscu, przez co czuł się jeszcze bardziej niepewny i skonsternowany. — ...dźwiedź. Nie-dźwiedź. Był tu. Olbrzymi. Co się z nim stało?

Ostatnie spojrzenie w stronę Kniei, a potem znów na nieznajomego. Teraz miał okazję przyjrzeć mu się bliżej i stwierdził, że mężczyzna ten miał całkiem przyjemną aparycję. Lubił ludzi o przyjemnej aparycji. Dawny Laurence poszedłby nawet o krok dalej i wykorzystałby swój urok, wdał się z nim we flirt i zrobił wszystko, by przekonać go do siebie, by dał się zamknąć w jego ramionach. Ale nowy Laurence zostawił resztki swojego uroku na Manhattanie, wyzbył się chęci posiadania drugiego człowieka na wyłączność, nie chciał już nigdy więcej krzywdzić.

Patrzył więc. Mógł tylko tyle. Mógł aż tyle.


the others say
that i’m just good enough to cut the cats’ throats
but i never killed a cat
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurence Selwyn (1059), Samuel McGonagall (1538)




Wiadomości w tym wątku
[20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 07.02.2024, 15:38
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Laurence Selwyn - 08.02.2024, 00:00
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 08.02.2024, 12:46
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Laurence Selwyn - 12.02.2024, 19:50
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 13.02.2024, 22:00
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Laurence Selwyn - 18.03.2024, 00:09
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 19.03.2024, 11:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa