• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley

[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#9
11.03.2024, 22:23  ✶  

W życiu było pewnych kilka rzeczy. Śmierć, podatki i to, że Stanley będzie chciał fajkę jeżeli ktoś mu to zaproponuję. Tak też było tym razem. Podszedł i kulturalne podebrał nikotynowego przyjaciela w ilości sztuk jednej. Gdyby miał to skwitować to najpewniej powiedziałby jedno - miód w gębie.

Uprzednio jednak zdążył co nie co podsłuchać. Jakieś runy, wybuchy i pościgi. Fakt, nie było nic o tym ostatnim, ale nie zmieniało to faktu, że ta koleżaneczka Aidana miała dosyć przeorane pod sufitem. Dosłownie i w przenośni. Tylko pojawiało się jedno pytanie - sama na to wpadła czy ktoś jej podsunął taki pomysł? Znając "bombowe" pomysły Parkinsona, stawał się po części pierwszym podejrzanym w zaistniałej sytuacji.

To nie był problem Stanleya. Nie jego lokal. Nie jego koleżanka. Za to jego raport. Kurwa mać. W ogólnym rozrachunku wychodziło więc, że to była i również jego sprawa. Pieprzony Aidan przeklinał go w myślach, wszak tylko tyle mógł zrobić w tej chwili. Później się rozliczą, gdzieś gdzie będą mogli się w spokoju powyzywać albo podenerwować.

Słysząc swoje imię, wyciągnał dłoń w kierunku rudowłosej dziewczyny, która okazała się nazywać Penny. Sam nie musiał tego robić, wszak zrobił już to jego szanowny kompan z brygady. Grunt, że te wszystkie miłe rzeczy mieli już za sobą i mogli przejść do działania. Przejść do sedna sprawy.

- Mhm... Okolica nie należy do tych najbardziej bezpiecznych... - skwitował, zaciągając się papierosem. Pozwolił też sobie na ekspertyzę w kwestii bezpieczeństwa, chociaż każdy kto miał z trzy szare komórki, wiedział o tym, co przed chwilą powiedział. Wsłuchiwał się dalej w to co mówił Parkinson i tylko posłał mu spojrzenie, kiedy tamten powiedział "skarbie". Gdyby byli sami albo przechadzali się po Ministerstwie, najpewniej skitowały to gwizdnięciem ale z faktu, że lubił swoje zęby, postanowił zamknąć mordę.

- No co Ci powiem. Ja tu widzę całkiem prostą zależność... - przejechał po swoim zaroście - Pan... nazwijmy go Włamywacz - wskazał wolną dłonią na odpoczywającego mężczyznę - Trochę źle trafił, czyż nie? A panna Penny akurat znajdowała się w swoim przybytku i szybko wyjaśniła mu, że próba wtargnięcia z włamaniem to całkiem zły pomysł. Wiesz, nie można kogoś skazać za próbę ochrony własnego życia i majątku - przykucnął przy ofierze rudowłosej, a następnie sprawdził mu puls, aby mieć pewność, że to co zaraz powie ma rację bytu - A po drugie oddycha. W Mungu się nim zajmą, postawią na nogi, a później ktoś mu postawi wyrok. On okaże skruchę, sędzia zastosuje wobec niego skrócony wyrok pod warunkiem, że zapłaci zadośćuczynienie właścicielce tego przybytku - wzruszył ramionami. Nie dodał jednego, małego faktu - wyjdzie i przyjdzie się zemścić. Tak w końcu działały te łajdaki z Nokturnu.

- Kiwka jest krótka. Mówisz nam, że wpadł i zaczął Ci grozić łapami, sugerując, że zaraz zakończy Twój żywot. Poczułaś się zagrożona, więc się zdenerwowałaś, a byłaś w trakcie czytania jakiejś fascynującej lektury o runach czy chuj wie czym. Trochę Cię poniosło i pół lokalu wyleciało z hukiem. Gość przeżył bo miał szczęście, a Ciebie w najgorszym wypadku wezwą na świadka. Proste - przekręcił oczami - Prawdę mówiąc to co powiesz po tym jak Ci groził to już obojętne. Sędzia usłyszy z zeznań najważniejszą informację. Czy to kłamstwo? Nie do końca. Miał przecież taki zamiar - wyjaśnił, wracając do zadowalania swojego raczka. No lada moment i kolejna sprawa zostanie rozwiązana, a na Nokturnie zacznie panować zasada - wszystko by się udało, gdyby nie ten wścibski Aidan i jego partner z brygady.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Aidan Parkinson (2495), Penny Weasley (2162), Stanley Andrew Borgin (2197)




Wiadomości w tym wątku
[19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 26.02.2024, 10:52
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan - przez Aidan Parkinson - 26.02.2024, 14:27
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2024, 20:17
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 26.02.2024, 22:33
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 26.02.2024, 23:40
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 28.02.2024, 22:30
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 03.03.2024, 18:18
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 03.03.2024, 19:30
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:23
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 13.03.2024, 21:42
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 14.03.2024, 09:41
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 18.03.2024, 21:26
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Penny Weasley - 22.03.2024, 07:02
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Aidan Parkinson - 23.03.2024, 09:20
RE: [19/20.03.1972] Wcale nie chciałam go zabić, Aidan! | Penny & Aidan & Stanley - przez Stanley Andrew Borgin - 24.03.2024, 20:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa