• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra

[14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#5
11.03.2024, 22:23  ✶  

We dwójkę byli pozytywnie nastawieni do wspólnej współpracy. Ciężko było powiedzieć, że we trójkę, wszak Nessie miała odrobinę inne poglądy od nich. Tak długo jak tego nie słyszał albo nie rozumiał, tak długo było w porządku. Po co zajmować sobie głowę czymś na co nie miało się wpływu?

Czy Persephona nakrzyczałaby na Stanleya? Być może. Z drugiej zaś strony był jej ulubionym kuzynem, więc miał de facto taryfę ulgową. Mogli na sobie polegać, zwłaszcza kiedy zniknął Hades, a Borgin był na prawie każde zawołanie. W końcu w rodzinie była siła.

- No i bardzo dobrze. Gdyby to było w szkole to dostałabyś plusa do dzienniczka - skwitował, doceniając postawę Megajry. Przynajmniej jedna osoba była mniej, więcej przygotowana do tego zajęcia. McKinnon będzie mówiła co robić, a Stanley będzie starał się jej dotrzymać tempa. W głowie jednak zrodziło mu się jedno pytanie - jak Nessie potrafiła obsługiwać piekarnik? Nie wnikał - Dobrze. Ja się tym zajmę. Powinienem sobie poradzić - zapewnił. Z tych wszystkich rzeczy do zrobienia, operowanie piekarnikiem nie wydawało się tak trudne. Kiedyś nawet pomagał swojej mamie w tym jakże ciężkim zadaniu.

Borgin nie zamierzał się wtrącać. Wojna pomiędzy Megajrą, a Nessie to nie była jego sprawa. Wolał wykorzystać ten czas do wyjęcia i przygotowania całego asortymentu produktów. Jakieś masło, mleko czy inne jajka. Z dwie miski, jakaś łyżka i widelec. Wyjął wszystko co wydawało mu się pomocne, a kategoryczna większość dawała mu takie odczucie. Trochę w imię zasady - wszystko może się przydać.

Kiedy tylko młoda Persephona powróciła do niego swoją uwagą i zainteresowaniem, podstawił jej mały stołek, aby miała możliwość sięgania po całym blacie. Jako osoba decyzyjna i wydająca polecenia, musiała mieć ogląd na cały plac boju.

- Coś na pewno mam. Zależy co rozumiesz przez coś dobrego? - zapytał powietrze, ponieważ tego małego Demona już nie było. Współczuję Persy... westchnął, a następnie powędrował wzrokiem za swoją podopieczną. Najciekawsze było to, że dopadła do szafki w której stał alkohol. Fakt, były to rzeczy bardzo dobre ale nie do końca dla niej - Oj, obawiam się, że jeszcze jesteś odrobinę za mała, aby móc się rozkoszować tymi rzeczami - stwierdził. W teorii mógłby dać jej naparstek jakiegoś słabego wina czy nalewki... ale nie chciał się narażać na gniew swojej kuzynki.

- Mogę Ci zrobić wody z sokiem albo znaleźć jakiś kompot czy coś... - zaoferował, zdając sobie sprawę, że mogły to nie być do końca uczciwe alternatywy. Nie bardzo jednak mieli możliwość jakiejś pertraktacji, ponieważ granica musiała być postawiona jasno i nawet jej błagające oczy mogłyby tutaj niczego nie zwojować. Prawda też była taka, że im dłużej rozwodzili się nad wyborem picia, tym mniej czasu mieli na przygotowanie babeczek.

Sam Stanley wyjął dwie szklanki, sobie nalał odrobinę rudawego trunku, a drugą pozostawił, czekając na werdykt w tej sprawie.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Megajra McKinnon (1234), Stanley Andrew Borgin (1363)




Wiadomości w tym wątku
[14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Stanley Andrew Borgin - 21.02.2024, 22:26
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Megajra McKinnon - 21.02.2024, 23:34
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Stanley Andrew Borgin - 26.02.2024, 20:50
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Megajra McKinnon - 26.02.2024, 21:59
RE: [14 VI 1972] Pieczenie babeczek to prawdziwie trudna sztuka | Stanley & Megajra - przez Stanley Andrew Borgin - 11.03.2024, 22:23

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa