Nie chciała wracać do przeszłości. Wiązało się to z nieprzyjemnym uczuciem, ciężarem, który towarzyszył jej przez ostatnie osiem lat. Teraz zniknął, chociaż na ten krótki moment. Znowu poczuła coś więcej. Trochę ją to martwiło.
Wtulała się w niego, jakby jutra miało nie być, a przeszłość wcale ich nie rozdzieliła. To nic, że byli z różnych światów, to nie miało najmniejszego znaczenia. Najważniejsze było, że się spotkali ponownie, na granicy Kniei i Doliny Godryka.
Miniony czas wydawał się nie mieć znaczenia, nie kiedy znajdowała się w jego ramionach. Te osiem lat rozłąki wydawało się jej nie istnieć. Wyparła to z pamięci, powrót do rzeczywistości na pewno będzie bolesny, ale teraz się to nie liczyło.
- Wydawało mi się, że ty nie... - Zamilkła, bo nie umiała ubrać myśli w słowa. Wydawało jej się, że o niej nie pamiętał, że o niej nie myślał, że chciał ją zapomnieć. Dlaczego miałby zauważyć jej odejście.
Zadarła głowę do góry, aby spojrzeć mu w oczy, w których tonęła wiele razy, oczy w kolorze spokojnego jeziora. Nic się w nich nie zmieniło, nadal widziała w nich tego chłopca z Kniei.
Dotknęła dłonią jego policzka, delikatnie muskała jego twarz opuszkami swoich palców, jak robiła to wcześniej wiele razy. Nie mogła się powstrzymać przed tym nagłym przypływem czułości.
Nie liczyły się w tej chwili kłótnie, klątwy, niedopowiedzenia, tylko ta krótka chwila, którą otrzymali od świata, żeby znaleźć się razem pod gwieździstym niebem.
Wiele razy zastanawiała się, jak mu jest bez niej, czy ruszył do przodu, czy udało mu się jakoś wszystko poukładać, czy był szczęśliwy; teraz jednak nie chciała w to wnikać. Chciała zapomnieć o tym wszystkim i dać się ponieść raz jeszcze, ostatni raz, przecież nic ich już ze sobą nie łączyło, chociaż to, co teraz czuła sugerowało jej, że wcale nie było końca. Nie był to jednak czas na filozoficzne rozważania, póki trwała noc nie powinni się niczym przejmować. Noc chroniła ich przed konsekwencjami, jakby to, co się teraz działo było jedynie sennym marzeniem, które się skończy gdy na horyzoncie pojawią się pierwsze promienie słońca.