• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 11 Dalej »
[27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas

[27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas
Niewymowny
Jeśli mnie nie lubisz, to twój problem, a nie mój.
wiek
35
sława
III
krew
czysta
genetyka
—
zawód
Niewymowny - Departament Tajemnic / Komnata Śmierci
Wysoki blondyn, mierzący 194 cm wzrostu. Jego niebieskie oczy przejawiają najczęściej chłód, odwagę, opanowanie, tajemniczość. Nie łatwo odczytać jego zamierzenia i jakie może mieć intencje względem osób drugich.

Nicholas Travers
#8
13.03.2024, 23:55  ✶  

Do końca miesiąca było bardzo mało czasu, aby cokolwiek przygotować. Ale może to, co miał tam obecnie Nicholas, na najbliższe spotkanie, jakie planował zapewne Robert, będzie wystarczające. Chyba, że uda się coś dokupić w konkretnych miejscach. Okaże się wszystko na miejscu.

- Możemy umówić się na jutro. Wieczorem?
Zasugerował, dostosowując się do propozycji terminowych ze strony Roberta. Jakby się tak jednak jeszcze zastanowić. Dzisiaj też by mogli.
- Ewentualnie dzisiaj, jeżeli możesz.
Dodał, do zastanowienia się. Jeżeli bardzo Robertowi zależało na czasie. Aby dopiąć wszystko na ostatni guzik. Zyskaliby dodatkowy dzień urządzania tej całej piwnicy. Zobaczyłby jak wyglądają powierzchnią. Jak daleko są od siebie konkretne pomieszczenia. Nicholas dał Robertowi pomyśleć.

Gdy to mieli omówione, skupiając się piciu herbaty, przez chwilę panowała pewnego rodzaju cisza. Nicholas nie pytał jak na razie o nich, najpewniej czekając czy Robert miał coś jeszcze do przekazania. Poruszenia. Długo nie trzeba było czekać, kiedy Mulciber przemówił. Travers w tym momencie odstawiał kubek na ławę. ”Współlokator…” – powtórzył sobie w myślach. Wiedział, że Rodolphus tutaj z nim mieszka?

Nicholas słysząc to słowo, skupił wzrok na Robercie, marszcząc brwi, czekając na wyjaśnienia. Do czego zmierzał? To co usłyszał w kolejnych słowach, budziło nowe pytania. ”Co żeś odwalił Rodolphus?” – zapytał sam siebie, choć gdyby mógł i gdyby Lestrange był tutaj, przeniósłby je w jego kierunku. Kiedy doszły kolejne słowa a Mulciber tym razem mówił mu to wszystko wprost.

Travers westchnął. Przetarł dłonią twarz, opierając łokciem o swoje udo. Co on z nimi ma? Jeden, przez drugiego. Roberta ostrzegał przed Rodolphusem. Potem mistrz zapewnił go, że sytuacja została opanowana. Załatwiona. Nicholas przyjął to do wiadomości. A teraz to, że Lestrange przekroczył wszystkie granice.

- Uprzedzałem go, aby nie przekraczał granic. Widocznie nie posłuchał.
Rzekł, choć sam winy nie ponosił, ale miał kolegę, który zmagał się trochę z problemami uczuciowymi? Nicholas spojrzał znów na Roberta, poważniej, może z nutą przeproszenia za swojego współlokatora? Chyba był mu winny pewnych wyjaśnień w zachowaniu Rodolphusa.
- Od momentu jak posypał mu się związek… Pozwoliłem Rodolphusowi zamieszkać u siebie. Sam do mnie przyszedł. Jakby potrzebował towarzystwa? Wsparcia? Wysłuchania? Nie chciał wracać do siebie, gdyż dziwna sytuacja miała miejsce u niego w mieszkaniu. Biorąc pod uwagę waszą współpracę i moją z nim, przygarnąłem go, aby mieć też na niego oko. Kontrolę.
Wyjaśnił, najpewniej skąd to się wzięło, że Lestrange przez nieudany związek, przez problemy z narzeczoną, która wmieszała się niespodziewanie do jego tajemnic współpracy z Robertem, namieszało w głowie, w rozsądku, w działaniach. Nicholas zauważył to w ostatnich dniach. Dlatego też nie miał problemu pozwolić mu zostać u siebie tak długo, jak będzie tego on sam potrzebował.
- Porozmawiam z nim na ten temat i dopilnuję, aby takie sytuacje nigdy więcej się nie powtórzyły. Ciebie w tej chwili mogę za niego jedynie przeprosić.
Zapewnił i ze względu na współpracę, lata znajomości, Nicholas przeprosił mistrza za zachowanie kolegi, współlokatora, może i kochanka? Chcąc, aby Robert był o to już spokojniejszy. Miał zapewnienie w słowach swojego ucznia. Mogło to tutaj zachwiać zaufaniem, które Lestrange starał się pewnie zbudować z Mulciberem. Nie dziwiło to Nicholasa.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Nicholas Travers (2157), Robert Mulciber (2023)




Wiadomości w tym wątku
[27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 11.03.2024, 13:55
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 11.03.2024, 14:45
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 11.03.2024, 15:41
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 11.03.2024, 17:02
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 11.03.2024, 18:57
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 11.03.2024, 22:50
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 13.03.2024, 18:55
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 13.03.2024, 23:55
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Robert Mulciber - 14.03.2024, 11:30
RE: [27.06.1972] Ta noc, następna i kilka kolejnych | Robert & Nicholas - przez Nicholas Travers - 14.03.2024, 12:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa