16.03.2024, 03:06 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 27.03.2024, 20:10 przez Rowena Ravenclaw.)
Starucha zamilkła, przyglądając się każdemu z was ze skupieniem wymalowanym na twarzy. Zaraz potem odwróciła głowę i spojrzała w swoją lewą stronę; jej oczy rozszerzyły się w szerokim, tak niepodobnym do niej stuporze. Widziała coś, czego jeszcze wy nie byliście w stanie dostrzec, jednak tuż po chwili uderzył was podmuch silnego wiatru.
Tak potężnego, że rwał liście z drzew, łamał suche gałęzie oraz ugasił płomień ogniska. Tak silnego, że poczuliście ból, gdy uderzył w wasze ciała.
— Już czas — powiedziała Starucha niewzruszona niczym skała. W tej samej chwili zaczęliście zapadać się w ziemię - mogliście protestować, próbować walczyć, ale to tylko sprawiało, że zapadaliście się szybciej. Podmokła ziemia wdzierała się w wasze usta, w nosy, zatykała uszy i wdzierała się do oczu.
Aż zapanowała ciemność.
Tak potężnego, że rwał liście z drzew, łamał suche gałęzie oraz ugasił płomień ogniska. Tak silnego, że poczuliście ból, gdy uderzył w wasze ciała.
— Już czas — powiedziała Starucha niewzruszona niczym skała. W tej samej chwili zaczęliście zapadać się w ziemię - mogliście protestować, próbować walczyć, ale to tylko sprawiało, że zapadaliście się szybciej. Podmokła ziemia wdzierała się w wasze usta, w nosy, zatykała uszy i wdzierała się do oczu.
Aż zapanowała ciemność.
adnotacja moderatora
Dziękuję za sprawne odpisy ♥ Jak skończymy ostatnią kolejkę z Matką wrócimy do wątku głównego, czekajcie na pinga na discordzie 

Koniec sesji