18.03.2024, 02:31 ✶
W myślach pojawiło się kolejne przekleństwo kiedy usłyszał znów trzaśnięcie kufla o blat. Kolejny pijany chłop, co wyżej sra niż dupę ma? Obrzucił mężczyznę znużonym spojrzeniem pod tytułem ,,Gadaj czego chcesz". No i zamówienie dostał nawet o nie nie pytając. Westchnął, ale uśmiechnął się milutko, widząc kątem oka szefa, co rzucił mu ostatnie spojrzenie i wrócił zajmować się zapisywaniem co muszą domówić. Wlał więc do kieliszka whisky i przysunął ją mężczyźnie, zaraz unosząc brew na jego komentarz. Co to za empatia?
-Życie.-wzruszył ramionami, chwytając ścierkę i korzystając z dosłownie kilku chwil odpoczynku kiedy coraz więcej ludzi zaczynało poświęcać uwagę na telewizor i żywe rozmowy przedmeczowe z towarzyszami.-Nie wmówisz mi, że masz lepszego szefa, niż ja.-westchnął, odrzucając szmatę i przestawiając kufle, zaraz na szybko łapiąc solonego precla z paczki i pakując go sobie do ust. Szef tego nie widział, a pijany zamawiający ni jak się nie doliczy czy ilość w misce jest odpowiednia.-Coś cię gryzie? Nie wyglądasz jakbyś przyszedł tu oglądać mecz. I czy byłeś tu wcześniej? Mam wrażenie, że ciebie kojarz...-urwał, odchodząc na kilka krótkich chwil, aby polać parce koleżków, co debatowali zawzięcie na jakiś bełkoczący temat. Podał im kufle i wrócił do przybitego w pewien sposób faceta.
-Życie.-wzruszył ramionami, chwytając ścierkę i korzystając z dosłownie kilku chwil odpoczynku kiedy coraz więcej ludzi zaczynało poświęcać uwagę na telewizor i żywe rozmowy przedmeczowe z towarzyszami.-Nie wmówisz mi, że masz lepszego szefa, niż ja.-westchnął, odrzucając szmatę i przestawiając kufle, zaraz na szybko łapiąc solonego precla z paczki i pakując go sobie do ust. Szef tego nie widział, a pijany zamawiający ni jak się nie doliczy czy ilość w misce jest odpowiednia.-Coś cię gryzie? Nie wyglądasz jakbyś przyszedł tu oglądać mecz. I czy byłeś tu wcześniej? Mam wrażenie, że ciebie kojarz...-urwał, odchodząc na kilka krótkich chwil, aby polać parce koleżków, co debatowali zawzięcie na jakiś bełkoczący temat. Podał im kufle i wrócił do przybitego w pewien sposób faceta.