18.03.2024, 18:44 ✶
Maeve,
Przyjdź proszę do Głębiny, bo ten przyjeb się czegoś nawdychał. Znalazł sobie jakąś książke o Chinach i twierdzi, że "osiągnął odmienny poziom świadomości" i "wszystko zrozumiał". Nie chce rozmawiać z nikim innym - tylko z Tobą. Każda próba wejścia do jego biura, kończy się tym, że grozi użyciem swojej Armii z czegoś... Terakoty? Coś takiego. Wygrażał też, że nauczył się jakichś trudnych sztuk, których nie bardzo potrafił wymienić czy pokazać, chociaż bardzo się starał - jakieś kung fu, dżudżitsu i tejkwondo. Nie mam pojęcia skąd brał te słowa i czy one w ogóle istnieją.
Wspominał też coś o tym, że bardzo Ci współczuje. Było też o tym, że zrozumiał "jak bardzo Ci źle w tej Anglii, a do domu masz tak daleko". Mówił o jakiejś wycieczce dalekiej, abyś mogła chociaż na chwilę wrócić do swojej ojczyzny. Mogę chyba podejrzewać wstrząs mózgu?
Jak sama czytasz, a pewnie zaraz zobaczysz - ostro go dzisiaj przekręciło. Zostawić go na chwilę samego i dzieje się tragedia. Nie pozostaje mi nic innego jak poczekać na Ciebie w kwestii ponownej próby wejścia do jego biura.
Przyjdź proszę do Głębiny, bo ten przyjeb się czegoś nawdychał. Znalazł sobie jakąś książke o Chinach i twierdzi, że "osiągnął odmienny poziom świadomości" i "wszystko zrozumiał". Nie chce rozmawiać z nikim innym - tylko z Tobą. Każda próba wejścia do jego biura, kończy się tym, że grozi użyciem swojej Armii z czegoś... Terakoty? Coś takiego. Wygrażał też, że nauczył się jakichś trudnych sztuk, których nie bardzo potrafił wymienić czy pokazać, chociaż bardzo się starał - jakieś kung fu, dżudżitsu i tejkwondo. Nie mam pojęcia skąd brał te słowa i czy one w ogóle istnieją.
Wspominał też coś o tym, że bardzo Ci współczuje. Było też o tym, że zrozumiał "jak bardzo Ci źle w tej Anglii, a do domu masz tak daleko". Mówił o jakiejś wycieczce dalekiej, abyś mogła chociaż na chwilę wrócić do swojej ojczyzny. Mogę chyba podejrzewać wstrząs mózgu?
Jak sama czytasz, a pewnie zaraz zobaczysz - ostro go dzisiaj przekręciło. Zostawić go na chwilę samego i dzieje się tragedia. Nie pozostaje mi nic innego jak poczekać na Ciebie w kwestii ponownej próby wejścia do jego biura.
Mówię całkowicie serio,
Francis
List dotarł do Maeve w dniu 10 lipca w godzinach wieczornych.