• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa

[20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#7
19.03.2024, 11:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22.05.2024, 22:50 przez Samuel McGonagall.)  
Wyraźna ulga obmalowała się na twarzy okraszonej jasnymi jak len włosami. Dwudziestoparolatek był co prawda nieco zaniedbany, włosy miał potargane, brodę może nieco przydługa, ale nawet mając dostęp do samych oczu, nosa, szczupłej dość, choć umięśnionej sylwetki, na bazie której można było wnosić kształt twarzy... Tak, miał potencjał na bycie całkiem przystojnym mężczyzną, zwłaszcza, jeśli wymieniłoby mu się całą garderobę i ktoś w swym miłosierdziu pokazał mu drogę do barbera.

Tymczasem w głowie "wybawiciela" działały szybkie procesy myślowe. Oto pojawiła się okazja, by udawać, że nic się nie wiedziało o niedźwiedziu, co działałoby podwójnie na korzyść, gdyby ktoś z Systemu miał problem, że w niedźwiedziej formie animag pokazał się mugolowi. A jednak, w przeczytanym wyznaniu pojawiło się znane czarodziejskie nazwisko, zatem istniała aż nazbyt spora, niemal stuprocentowa szansa, że żadne takie konsekwencje go nie spotkają.

Mógł udawać i uchronić swoją skórę przed gniewem nieznajomego. Ale kłamstwo nie było w jego zwyczaju. W zamyśleniu, niepomny na fakt, że może nie robi się tak nieznajomym, troskliwie odgarnął włosy przyklejone do spoconego czoła i powiedział bardzo, bardzo delikatnie.
– Był niedźwiedź, ale on nie zrobiłby Ci krzywdy, nigdy przenigdy. On chciał uprzedzić, powiedzieć o tym, że Knieja jest niebezpieczna, że są tam upiory i duchy, które mogą pozbawić lat i życia. – przemawiał spokojnie i łagodnie, jak do ptaka ze zranionym skrzydłem, ale prawda była taka, że ciężki płaszcz poczucia winy dociążał jego głos, nienaturalnie niski. W końcu przestał patrzeć na włosy i skupił się na ciemnych, orzechowych, wciąż wystraszonych oczach nieznajomego.

– Jestem animagiem i czasem lubię... poczuć się swobodniej. Ludziom rzadko uchodzi tarzanie się we wrzosach, z resztą one pachną inaczej, gdy ma się niedźwiedzi nos. Słodziej. Cieplej. Trudno mi to wytłumaczyć. Bardzo przepraszam. – dodał jeszcze na końcu, pospiesznie, zaciskając mimowolnie mocniej objęcie tak, jakby rozmawiał i przepraszał martwego, a nie całkiem żywego czarodzieja.

To było dziwne, tak doświadczyć kruchości drugiego człowieka. Mag, który zemdlał na jego widok był dużo starszy, tak przynajmniej wnioskował po twarzy, która może w swoim życiu po prostu przeżyła zbyt wiele, ale o tym, jak często Selwyn futrował swoje ciało alkoholem i narkotykami, Samuel po prostu nie wiedział. Zalewało go poczucie winy i nie miał zupełnie świadomości, że w swoich rękach trzyma diabła, który chętnie wyciągnąłby po niego rękę. Kiedyś, w przeszłości tak by pewnie zrobił, ale nie teraz, nie tutaj, gdy obaj siedzieli na wrzosowisku.

W końcu młodzikowi udało się przyzwać wodę i zaopiekować aktorem. Próbował wypytywać go o powód wizyty, przestrzegał raz jeszcze przed Knieją. Proponował nawet, że znów się zamieni w niedźwiedzia, żeby jakoś oswoić czarodzieja z ideą posiadania pod dłonią łba wielkiej bestii, która jednym kłapnięciem mogłaby mu urwać łeb, ale ostatecznie nic takiego nie nastąpiło. Sam też był ciekaw tego człowieka, ze względu na pana Garricka, którego pamiętał bardzo dobrze, jako że był to najjaśniejszy punkt jego pierwszej i ostatniej wycieczki do Londynu. Ucieleśnienie dobroci i spokoju, osoba, która wciąż rezonowała na Sama, nawet jeśli, nie mieli ze sobą przez te dwadzieścia lat kontaktu. Osoba, która pokazała mu ile piękna jest nie tylko w drewnie, ale też w drewnie uformowanym ludzką ręką. Samuel chciał wiedzieć, któż jest tym, który tak go bardzo kochał. Nie robiło mu wcale, że byłaby to miłość między mężczyznami. Wiedział, że w naturze występuje mnóstwo tego typu sytuacji, w przypadku niektórych gatunków w ogóle trudno było określić płeć. Z resztą... ciężko było Samuelowi by patrzyć oskarżycielsko na to wyznanie miłości, skoro sam raczej szukał zapomnienia w rękach mężczyzn, a nie kobiet, nawet jeśli wynikało to z faktu, że przed laty jedna kobieta zawłaszczyła sobie jego sny i żadna następna nie była tak piękna i doskonała.

Selwyn pozostał jednak tajemniczym jegomościem, korzystającym najwidoczniej z tego, że młody McGonagall nie miał pojęcia o jego historii pełnej skandali. Rozstali się więc w zgodzie, choć młodszy czarodziej tej nocy długo rozmyślał o tym całym zajściu, o Garricku i o uczuciach, które najwidoczniej mimo upływu lat wciąż gorzały w sercu nieznajomego. Był jednak zbyt dziki, by zareagować, by szukać kontaktu z różdżkarzem, czy dociekać kim był mdlejący jegomość. Myśl o ingerencji w tę sprawę jednak została zasiana i kto wie... może jeszcze w tym roku zakwitnie, przy bardziej sprzyjających warunkach...

Koniec sesji
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurence Selwyn (1059), Samuel McGonagall (1538)




Wiadomości w tym wątku
[20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 07.02.2024, 15:38
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Laurence Selwyn - 08.02.2024, 00:00
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 08.02.2024, 12:46
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Laurence Selwyn - 12.02.2024, 19:50
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 13.02.2024, 22:00
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Laurence Selwyn - 18.03.2024, 00:09
RE: [20.06.1972 | Wrzosowisko] Niedźwiedzia przysługa - przez Samuel McGonagall - 19.03.2024, 11:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa