21.03.2024, 21:18 ✶
Słuchał i... Wierzył. Mężczyzna mógłby zabrać Morpheusa ze szpitala gdyby chciał, na pewno. A co on mógł zrobić? Nie, nie będzie się za to bić w pierś, wróżbita wiedział dobrze, jaki jest jego stan i możliwości, a mimo tego zaprosił go.
Zaraz jednak padły dziwaczne słowa z ust obcego, aż jego brwi poleciały do góry w kompletnym szoku. Miał mu czytać karty? Teraz? Czy on był normalny? Powiedziałby coś, jednak powstrzymał się. Nie chciał źle wpływać na relacje Morpheusa i jego "przyjaciela", z którym znając życie świetnie sobie radzi. Dalej jednak ie rozumiał. No i co to znaczy, że przerzucił się na kobiety? Wiedział co to znaczy, ale tymi słowami przytrzasnął domysły wilkołaka.
Przydaj się chociaż na... No tak... Czego się spodziewał? Zacisnął usta i patrzył na faceta jawnie zdegustowany, a czym swędzący noc nie pomagał. Prychnął nim dwa razy, potarł i odwrócił się na pięcie.
-Zajmę się tym.-mruknął i jeśli w końcu było mu dane, to wyszedł z pomieszczenia. Zahaczy o łazienkę, przemyje twarz. Do tego woda na te kwiaty, jasne, nie będzie się dokładał do tego, żeby ten morderczy, czerwony bukiecik żył choćby minutę dłużej niż musi.
Zaraz jednak padły dziwaczne słowa z ust obcego, aż jego brwi poleciały do góry w kompletnym szoku. Miał mu czytać karty? Teraz? Czy on był normalny? Powiedziałby coś, jednak powstrzymał się. Nie chciał źle wpływać na relacje Morpheusa i jego "przyjaciela", z którym znając życie świetnie sobie radzi. Dalej jednak ie rozumiał. No i co to znaczy, że przerzucił się na kobiety? Wiedział co to znaczy, ale tymi słowami przytrzasnął domysły wilkołaka.
Przydaj się chociaż na... No tak... Czego się spodziewał? Zacisnął usta i patrzył na faceta jawnie zdegustowany, a czym swędzący noc nie pomagał. Prychnął nim dwa razy, potarł i odwrócił się na pięcie.
-Zajmę się tym.-mruknął i jeśli w końcu było mu dane, to wyszedł z pomieszczenia. Zahaczy o łazienkę, przemyje twarz. Do tego woda na te kwiaty, jasne, nie będzie się dokładał do tego, żeby ten morderczy, czerwony bukiecik żył choćby minutę dłużej niż musi.