22.03.2024, 00:35 ✶
Teraz to już jej kompletnie nie rozumiał. Aidan najgorszy wybór, ale za niego to by wyszła? Nawet, jeżeli ten ich związek wyglądałby… tak jak określiła, platoniczny?
- Nie miałabyś ze mną przyszłości.
Uprzedził. Nie widział w tym żadnego sensu, a nie chciałby jej też do niczego zmuszać. Wiązać się z nią jakąś pojebaną przysięgą małżeńską. Cenił sobie wolność, swobodę działania, bycia z kim chce na pięć minut, czy parę dni, tygodni. Może coś w tej Penny było, że on, podobnie jak ich koledzy, coś wyjątkowego w niej widzieli. Zapewne jakaś jedna w niej cecha, każdemu z nich odpowiadała. Była niczym ta mugolska bajkowa Esmeralda, czy jak jej tam było. Co przyciągała na siebie uwagę każdego chłopaka z innego środowiska. Tyle, że ta ich Penny była ruda i nie była cyganką.
Wytłumaczył. To celebryci, zajęci będą sobą. Swoim gronem towarzyskim i pokazem mody. Co ich obchodzi młodzież? Liczy się dla nich interes, biznes i wyglądanie.
- Nie miałabyś ze mną przyszłości.
Uprzedził. Nie widział w tym żadnego sensu, a nie chciałby jej też do niczego zmuszać. Wiązać się z nią jakąś pojebaną przysięgą małżeńską. Cenił sobie wolność, swobodę działania, bycia z kim chce na pięć minut, czy parę dni, tygodni. Może coś w tej Penny było, że on, podobnie jak ich koledzy, coś wyjątkowego w niej widzieli. Zapewne jakaś jedna w niej cecha, każdemu z nich odpowiadała. Była niczym ta mugolska bajkowa Esmeralda, czy jak jej tam było. Co przyciągała na siebie uwagę każdego chłopaka z innego środowiska. Tyle, że ta ich Penny była ruda i nie była cyganką.
Już tej brzytwy nie komentował. Jedynie westchnął. Dał jej tutaj swoje wsparcie, ale żeby nie przyzwyczaiła się za bardzo do jego aktorskiej postawi uprzejmego kolegi i dżentelmena, puścił ją po chwili, sugerując odprowadzenie jej do domu.
Było za wcześnie?
Wytłumaczył. To celebryci, zajęci będą sobą. Swoim gronem towarzyskim i pokazem mody. Co ich obchodzi młodzież? Liczy się dla nich interes, biznes i wyglądanie.
Chwycił ją za dłoń i pokierował do wyjścia. Jeszcze ten kawałek musieli pokazać, że są razem. Że są blisko siebie. Ale zaraz, za chwilę może to się zmienić i będą znów sobą. Przynajmniej on. Ale jak to będzie z Penny?
Teleportował ich na bezpieczną uliczkę. Proponując wspólny spacer, aby zbić czas jaki powinni spędzić na wieżowcu. Ostatecznie, odprowadził ją do mieszkania.
Koniec sesji