• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[12.08.72, przed południem] Na cmentarzu tylko wiatr

[12.08.72, przed południem] Na cmentarzu tylko wiatr
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#10
22.03.2024, 12:07  ✶  
Brenna miała jednak nieodparte wrażenie, że nie, Ginewra by nie zrozumiała - i to nie tylko dlatego, że nie zdała sobie sprawy z tego, że mogło łączyć tę dwójkę stosunkowo bliskie pokrewieństwo. Kobieta wychowywała się wśród ludzi, nie pośród zwierząt, i nawet jeżeli umiejętność animagii płynęła niejako w jej krwi, znacznie potężniejsza niż u innych czarodziejów, nie oznaczało to, że przejęła zwierzęce zwyczaje na tyle mocno, aby nie przeszkadzało jej, że obwąchuje ją rosły, obcy mężczyzna. Brenna nie puściła więc, choć dostrzegła niezadowolenie Samuela. Nie puściła i wtedy, gdy zaczął mówić, ani nawet nie od razu, kiedy Ginewra odpowiedziała. Wodziła tylko spojrzeniem pomiędzy nimi, nie odzywając się, ale powoli przyswajając fakty.
Berenikę pamiętała jako ponurą kobietę, która z każdym rokiem stawała się tylko dziwniejsza, coraz bardziej zaborcza wobec swojego syna, coraz bardziej niechętna wobec świata zewnętrznego. Nie miała pojęcia, czyją była córką, siostrą lub kuzynką - nigdy nie pytała o to samej Bereniki, która nie chciałaby z nią rozmawiać, z tą dziewczynką, której nie dało się nastraszyć opowieściami o babie jadze i zjadaniu dzieci, by zaczęła unikać chłopca z Kniei. Nie pytała i Samuela, bo temat rodziny i ich odcięcia od świata zdawał się tematem tabu.
Zbieg okoliczności był spory, ale też nie nieprawdopodobny.
Magiczne rodziny miały wiele gałęzi albo wymierały. Stopień pokrewieństwa między Ginewrą i Samuelem dało się uznać zarówno za bliski, jak i za daleki - zależy, z której strony by na to spojrzeć. Wśród rodzin czystej krwi zdarzały się w nie tak dawnych czasach nawet małżeństwa pomiędzy osobami spokrewnionych w ten sposób. Ale równie często zdarzało się, że kuzynów z drugiej linii postrzegano jako część rodziny. Wszystko zależało od tradycji w rodach, i często od samych zainteresowanych.
Być może dla tej dwójki to naprawdę coś znaczyło: dla Sama, który nie miał już żadnej rodziny, ani bliskiej, ani dalekiej i zdawał się zagubiony i samotny w świecie, w którym nie było matki, a Knieja przestała być przyjazna. Jego więziami z cywilizacją zawsze były Nora i Brenna, a kontakty z tą pierwszą ucięły się na lata, wraz z wzajemnym niezrozumieniem i uświadomieniem, że spotykają się na granicy dwóch światów, gdy żadne nie jest gotowe porzucić tego swojeg. Dla Ginewry, która w Anglii pozostawała w pewnym sensie obca, nawet jeżeli stąd pochodził jej ojciec i bezbłędnie władała tutejszym językiem.
- Chyba powinnam zostawić was samych - powiedziała w końcu miękko, cofając wreszcie rękę, w wierze, że Sam niekoniecznie rzuci się od razu do Ginewry. A nawet jeżeli, to ta będzie już wiedziała, o co chodzi i zdoła postawić własną granicę. - Gdybyście mnie potrzebowali, będę przy grobowcu Longbottomów - dodała, wycofując się.
Posłużyła chyba w pewnym sensie za pomost i katalizator sytuacji, ale w tej chwili stawała się tu intruzem, a ta dwójka potrzebowała przestrzeni.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1613), Guinevere McGonagall (5374), Samuel McGonagall (4035)




Wiadomości w tym wątku
[12.08.72, przed południem] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Brenna Longbottom - 08.03.2024, 16:24
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 11.03.2024, 11:13
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 12.03.2024, 17:45
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Brenna Longbottom - 14.03.2024, 09:19
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 14.03.2024, 11:03
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 15.03.2024, 09:23
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Brenna Longbottom - 15.03.2024, 16:54
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 19.03.2024, 09:53
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 22.03.2024, 11:38
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Brenna Longbottom - 22.03.2024, 12:07
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 25.03.2024, 20:37
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 31.03.2024, 20:09
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 01.04.2024, 14:24
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 01.04.2024, 16:21
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 08.04.2024, 20:00
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 10.04.2024, 23:18
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 11.04.2024, 12:15
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 13.04.2024, 12:49
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 16.04.2024, 21:34
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 17.04.2024, 23:44
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 18.04.2024, 20:34
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 24.04.2024, 01:03
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Samuel McGonagall - 25.04.2024, 14:31
RE: [12.08.72, po południe] Na cmentarzu tylko wiatr - przez Guinevere McGonagall - 11.05.2024, 12:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa