• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[08.06.72] Tu był dom Gryffindora

[08.06.72] Tu był dom Gryffindora
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#3
22.03.2024, 21:36  ✶  
Longbottomowie nie byli rodziną idealną, bo rodziny idealne nie istniały. Zdarzały się rodzinne konflikty, zdarzało się i by ktoś podniósł głos, powiedział za dużo albo za mało, zdarzały się animozje – drobne, związane z tym, że wśród bliskich sobie ludzi, mieszkających w jednym miejscu, zawsze czasem występowały, i te poważniejsze, kładące się cieniem na całą relację.
Ale nigdy nie wrzeszczeli na siebie i bardzo rzadko emocje ponosiły ich do tego stopnia.
Chyba nie przyszło jej nawet do głowy, jaka awantura mogła wyjść z tej całej przygody z miotłą.
– Powiedziałabym, że to straszne i okropne, że nigdy nie miałeś okazji ich zbierać, ale okażę wyrozumiałość, bo może to różnice kulturowe, i tylko mnie się to nie mieści w głowie, żeby nie mieć kolekcji dwóch tysięcy kart pod łóżkiem – odparła z taką powagą, jakby naprawdę uważała posiadanie kolekcji tychże kart za coś wyjątkowo istotnego. (Po prawdzie naprawdę je lubiła, i to z wielu różnych względów. I zbierała je dalej, mimo tego, że było to takie niepoważne, a ona miała dwadzieścia siedem lat, od dawna pracowała i robiła w tejże pracy całkiem poważne rzeczy, jak na przykład uganiania się za przemytnikami po Nokturnie czy za kłusownikami po Zakazanym Lesie.) – Mój ojciec twierdzi, że nie jest ich fanem i że jem ich za dużo, ale już ja wiem, co się dzieje, gdy zostawia się go sam na sam z pączkiem…
Jeremiah Longbottom był człowiekiem dość powściągliwym, zwłaszcza w porównaniu do swojej energicznej córki, surowym wręcz, ale najwyraźniej nawet się nie umywał do Petrova. Gdyby ojciec Nikolaia miał taką córkę jak Brenna to… albo on by oszalał, albo ona by oszalała, albo uciekłaby z domu mając jakieś szesnaście lat i dołączyła do cyrku Bellów. Czy rosyjskiego odpowiednika.
– Trochę czasu mam – odparła, uśmiechając się do niego, całkiem szczerze, bo nie było nic gorszego niż oprowadzanie po okolicy kogoś do tego niechętnego, a po tej całej ucieczce na miotle nie miała pewności, czy młody Petrov nie będzie chciał jak najszybciej uwolnić się od jej towarzystwa. Z wczoraj na dziś akurat siedziała w biurze po nocy, więc do pracy musiała stawić się dopiero jutro rano. – W takim razie możemy zacząć od szklarni Sproutów, i tak chciałam kupić trochę nasion dla Franka… to syn mojego kuzyna, niedługo przyjeżdża do domu na wakacje, pewnie od razu zacznie sadzić. Tylko uprzedzam, absolutnie nie znam się na roślinach, więc oglądaniu tych wszystkich roślin i tak dalej nie będą towarzyszyć specjalnie mądre komentarze – powiedziała, ruszając ścieżką we właściwą stronę. Początkowo odruchowo bardzo szybko, a potem przypomniała sobie, że nie każdy porusza się niemal biegiem i postarała się dostosować tempo marszu do kroku Nikolaia. - Zobaczymy, ile nam tam zejdzie, i można potem wybrać się do papierniczego albo na wrzosowiska. Podobno ruiny, które się tam znajdują, mają coś wspólnego z Godrykiem i nazwą tej miejscowości, ale nie wiem, ile w tym prawdy.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (5468), Nikolai Petrov (4512)




Wiadomości w tym wątku
[08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 22.03.2024, 18:44
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 22.03.2024, 19:24
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 22.03.2024, 21:36
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 22.03.2024, 22:24
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 22.03.2024, 22:58
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 23.03.2024, 20:32
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 23.03.2024, 22:09
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 23.03.2024, 22:54
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 24.03.2024, 10:05
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 24.03.2024, 10:41
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 24.03.2024, 17:21
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 24.03.2024, 18:28
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 25.03.2024, 09:22
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 25.03.2024, 18:29
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 26.03.2024, 19:31
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 27.03.2024, 18:42
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 28.03.2024, 17:14
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 28.03.2024, 21:54
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 29.03.2024, 18:50
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 29.03.2024, 21:06
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 30.03.2024, 12:46
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 30.03.2024, 16:28
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 30.03.2024, 22:50
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Nikolai Petrov - 30.03.2024, 23:44
RE: [08.06.72] Tu był dom Gryffindora - przez Brenna Longbottom - 31.03.2024, 13:00

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa