• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia

[8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#9
24.03.2024, 00:23  ✶  

Gdyby tak mogli się zamienić miejscami - on i Olivia - to byłoby łatwiej? Lepiej? Gdyby urodził się w rodzinie Olivii, byłby tym dobrym chłopcem swoich rodziców, nie szarpałby się o uwagę, nie walczyć o atencję z najlepiej wszystko robiącą starszą siostrą, nie musiał prosić się o uwagę Aydayi - byłoby przyjemniej? Gdyby Olivia nie miała matki kontrolującej jej życie, a miała rodziców, którzy z kiwnięciem głowy wypuszczali cię z domu - łatwiej by było jej otworzyć biznes? Dostałaby nawet pieniężne wsparcie, bo co to za problem dla pana Edwarda? Dla takiej córeczki jak Olivia - bez problemu! Byliby na swoich miejscach i jednocześnie w miejscach całkowicie innych, obcych, nieznanych. Nie sposób powiedzieć, czy pazury Olivii byłyby tak samo ostre, ale może nawet byłyby ostrzejsze. Laurent widział pewne podobieństwo w tej zawziętości i twardości, jaką potrafiła mieć, w swojej siostrze. Ona też była kochana i do rany przyłóż, dopóki ktoś nie wlazł jej pod skórę. Też chciała nosić spodnie i wspinać się po drzewach - i to robiła. Nie było mowy o tym, żeby ktoś skrzywdził kogoś jej bliskiego ani słowem ani czynem. Laurent czuł się wręcz śmiesznie nieporadny i ciągle i wciąż zastanawiał się, co robił nie tak, że jego siostra tak lśniła, a on był przy nim... nikim. Nie potrafiłby powiedzieć, kim byliby więc, gdyby się zamienili, ale... chciałby żyć tak, jak Olivia. Tylko dlatego, że chciał, żeby rodzice patrzyli na niego tak, jak patrzyli na nią. Żeby własny ojciec nie próbował nim manipulować, a matka nie nazywała go kurwą.

Owszem, ta pozytywka była piękna. Wyglądała na bardzo starannie wykonaną i lubowanie się Laurenta we wszystkim, co lśniące, było tutaj poruszone na wysokiej strunie. Na szczęście nie była to emocja na tyle intensywna, żeby czynić z jego kleptomana. Rozejrzał się wokół, kiedy Olivia przyglądała się tworowi, ale nie widział żadnej osoby. Żadnego dziecka, żadnego dorosłego, nikogo, kto by mógł coś takiego zostawić tak po prostu. Nie wyglądało to na zagubione - tak ułożone na kamieniu... Wrócił wzrokiem do przedmiotu i obrócił go w dłoniach, ostrożnie, żeby czasem nie naruszyć mechanizmów w środku. Takie rzeczy potrafiły być delikatne. Szukał podpisu, inicjałów, podpisu twórcy - bo takie rzeczy robiło się na zamówienie i rzadko kiedy nie miały oznakowania. To oznakowanie sprawiało, że ciężej było takie przedmioty ukraść i sprzedać, a więc i łatwiej było je znaleźć.

- Leżała dokładnie tutaj. Jakby celowo ją ktoś postawił. - Przymierzył pozytywkę do kamienia, na którym wyglądała jak artefakt w muzeum wystawiony do podziwiania, ale nie odłożył jej. Przyglądał się tylko przez moment, ale cofnął rękę ostatecznie. - Może właśnie powinniśmy ją zostawić, skoro ktoś jej szuka? Gdzie ją zostawimy? - I do kogo się zgłoszą? - Przecież nie wystawimy ogłoszeń, że znaleźliśmy taką zgubę, w niemagicznym Londynie... - Bo to był tego mankament. Jeszcze jakby to było na Pokątnej to by się nie zastanawiał. Ale tutaj? Gdzie każdy anglik mógł to zostawić? Sięgnął dłonią do pokrętła, przekręcił...

... był w domu. Na małym, dusznym poddaszu, gdzie na sznurkach ciążyło pranie, które ręcznie robiła Zofia. Platynowowłosa piękność o spracowanych dłoniach, szarej skórze, zapadniętych policzkach i rybich, zmęczonych oczach. Przemęczonych oczach do skraju.

- Mama... pomóc? - Uczepił się jej uda, spoglądając, jak ciężko oddycha, jak przerywa tarcie ubrania, żeby zeprać najgorszy brud parszywej pracy, uniosła spojrzenie. Wyglądała jak anioł w promieniach światła wpadającego przez okno. Na dworze gwar Londynu zabijał, ale był do niego przyzwyczajony. Tak jak do duchoty tego powietrza. - Pomóc? Pomogę i się pobawimy?

Kobieta uśmiechnęła się ciepło, z miłością, wycierając dłonie w ręcznik przy sobie i wyciągnęła je do głowy małego dziecka, jakim był. Jej niebieska sukienka była bardzo ładna, bo przecież kupił jej ją Edward. Ten pan, który czasem przychodził, przed którym Laurent się chował, a którego Zofia nazywała jego ojcem. Nie chciał ojca. Nie potrzebował go. Miał Zofię i tylko ją chciał mieć. Mama nigdy nie była szczęśliwa, jak przychodził. Czasami płakała. Boskie łzy Afrodyty nie chciały jednak zmyć grzechów tego świata.

- Pobawimy się, jeśli dla mnie pośpiewasz. Co ty na to? - Odpowiedział promiennym uśmiechem i ochoczo pokiwał głową. A ty, mamo? Pośpiewasz ze mną? Zaśpiewasz dla mnie..?

Otworzyła usta, śpiewała, ale niczego nie słyszał. Tylko tę melodię płynącą z pozytywki. Złociste światło słońca wkradło się do wnętrza, odbiło oślepiająco od szkła otworzonego okna i zalało pomieszczenie i jego oczy.

... te same oczy, które spoglądały na Olivię, trzymając bezwiednie pozytywkę.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (6182), Olivia Quirke (5023)




Wiadomości w tym wątku
[8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 15.03.2024, 20:04
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 16.03.2024, 20:33
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 17.03.2024, 12:16
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 17.03.2024, 12:49
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 17.03.2024, 19:17
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 17.03.2024, 21:57
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 20.03.2024, 00:22
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 21.03.2024, 22:14
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 24.03.2024, 00:23
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 25.03.2024, 13:19
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 27.03.2024, 18:57
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 03.04.2024, 18:56
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 05.04.2024, 09:58
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 08.04.2024, 11:06
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 10.04.2024, 15:34
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 11.04.2024, 10:03
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 13.04.2024, 21:11
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Olivia Quirke - 16.04.2024, 17:51
RE: [8.07.1972] Lullaby from old times | Laurent & Olivia - przez Laurent Prewett - 17.04.2024, 16:19

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa