• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe

[styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#7
25.03.2024, 09:53  ✶  
Brenna przekrzywiła lekko głowę, zastanawiając się nad tym zagadnieniem. Była wychowana w określony sposób, od małego słyszała o Hogwarcie i chociaż wizja rozstania z rodzicami i domem była trochę straszna dla jedenastolatki, to jednak przeważały ekscytacja i wyczekiwanie. O szkole w jej domu wypowiadano się w niemal samych superlatywach, a Brenna nie mogła doczekać się aż zacznie używać prawdziwej magii. Nigdy nie pomyślałaby więc o tym w kategorii okrucieństwa, bo po prostu nie pomyślała nawet o innej możliwości. Nawet nie zastanawiała się, jak ten system wygląda w mugolskim świecie, chociaż widywała niekiedy mugolskie dzieci w Dolinie z plecakami, zanim rok szkolny sama zaczęła spędzać w Hogwarcie.
- Taaaak... ale mugole nie muszą się chować przed... no mugolami - stwierdziła w końcu z zastanowieniem. – Jest ich strasznie dużo, nie dałoby się ich upchnąć w jednej szkole, no i jest też bardzo dużo nauczycieli. Jak mieliby zrobić dużo takich szkół jak Hogwart, w każdej dać dobrych nauczycieli i jeszcze je ukryć? Poza tym... wolałbyś być w domu niż w Hogwarcie?
Brenna uwielbiała Warownię, miała naprawdę sympatyczną rodzinę - w większości przynajmniej, tęskniła czasem za Doliną Godryka i rodzicami, a jednocześnie naprawdę uwielbiała i Hogwart. Zamek był magią samą w sobie, przynajmniej w oczach Brenny. Współczuła każdemu, kto z jakichś powodów nie uczył się w Hogwarcie.
– Myślę… że jestem jednak bliższa mamie niż nasza sąsiadka – stwierdziła, marszcząc lekko brwi. Nie to, że już jakiś czas temu nie zaczęła rozumieć, że u niektórych wygląda to zupełnie inaczej. Rodzice takiej Victorii na przykład… och, ich rad Brenna na jej miejscu bardzo nie chciałaby słuchać. A ojciec Cynthii zdawał się wcale jej nie znać. – Poza tym, sami też byli przecież w Hogwarcie, prawda? Wiedzą jak to jest, przeszli przez to i no wiedzą, co jest tam – dodała, machając ręką w stronę ściany. „Tam” – poza murami. W świecie dorosłych. Brennę bardzo cieszyło, że zanim się w nim znajdzie, ma jeszcze dwa i pół roku beztroskiego, hogwarckiego życia. W przypadku Isaaca sprawa przedstawiała się gorzej. – Dlaczego nie wysłuchać, co mają do powiedzenia? „Wysłuchać” przecież nie znaczy „posłuchać”. Jeżeli będziesz w stanie sam się utrzymać, to do niczego cię nie zmuszą, nie?
Uniosła lekko brwi na kolejne rewelacje. Problem polegał na tym, że miała niespełna szesnaście lat i pewnych rzeczy jeszcze nie do końca ogarniała. I z tym co mówił Isaac absolutnie nie mogła się utożsamić. Nie wyglądała na to ani trochę, ale tak się składało, że pochodziła z bogatej rodziny, a jednocześnie nie czuła się nieszczęśliwa. I bardzo lubiła to, że ma pieniądze i może sobie kupić słodycze, nowe notatniki albo książki, kiedy tylko zechce.
– To te biedne zawsze mają uwagę rodziców? Wydaje mi się, że to nie takie proste…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2735), Isaac Bagshot (1734)




Wiadomości w tym wątku
[styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 21.03.2024, 19:35
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Isaac Bagshot - 22.03.2024, 16:39
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 22.03.2024, 21:18
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Isaac Bagshot - 23.03.2024, 12:19
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 23.03.2024, 16:15
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Isaac Bagshot - 24.03.2024, 16:52
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 25.03.2024, 09:53
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Isaac Bagshot - 26.03.2024, 21:25
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 28.03.2024, 16:39
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Isaac Bagshot - 29.03.2024, 04:17
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 29.03.2024, 19:18
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Isaac Bagshot - 02.04.2024, 01:10
RE: [styczeń 1961, Hogwart] Mole książkowe - przez Brenna Longbottom - 02.04.2024, 14:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa