26.03.2024, 22:05 ✶
No i zrozumieli się, bardzo dobrze. Widać i jeden i drugi dostali kiedyś po dupie, choć prawda taka, że kto niby na tym świecie nie dostał? Po niektórych jednak spływało to jak po kaczce, a po innych... No właśnie.
Uniósł brew na jego słowa.
-Hm. Nie wydaje się być taki zły, ale często wilk w owczej skórze chodzi.-nie chciał go obrazić, ale tak otwarte prawienie komplementów gdy niby niespecjalnie miał ochotę na rozmowę. Nie miał? A jednak ciągnął ją dalej.
Chwila przerwy w rozmowie była odświeżająca, szczególnie, że mężczyzna kontynuował. Dziwne, myślał, że zamilknie lub pójdzie do stolika. No, ale dobra, nie miał nic przeciwko.
Zerknął na tłum zbierający się przed telewizorem, czemu towarzyszyło szuranie krzeseł, przepychanie się i burknięcia niezadowolenia czy właśnie zadowolenia, że kolega może siedzieć obok.
Skinął nieznacznie głową na jego słowa. Tak, sport i dla niego nie był jakoś mocno interesujący ani ten mugolski ani ten magiczny. Przechylił lekko głowę na świętowanie, a później uniósł brwi na wyznanie jakiego się nie spodziewał. Oczekiwał kłamania, czy bełkotu chcącego się tylko upić faceta.
-Zdradziłeś ją czy jej zaufałeś?-i to i to mogło być błędem, pytanie o którym mówi. A może mowa o czymś zupełnie innymi i sam pędząc za miłością zakłada, że inni też mają problemy jedynie tego typu.
Uniósł brew na jego słowa.
-Hm. Nie wydaje się być taki zły, ale często wilk w owczej skórze chodzi.-nie chciał go obrazić, ale tak otwarte prawienie komplementów gdy niby niespecjalnie miał ochotę na rozmowę. Nie miał? A jednak ciągnął ją dalej.
Chwila przerwy w rozmowie była odświeżająca, szczególnie, że mężczyzna kontynuował. Dziwne, myślał, że zamilknie lub pójdzie do stolika. No, ale dobra, nie miał nic przeciwko.
Zerknął na tłum zbierający się przed telewizorem, czemu towarzyszyło szuranie krzeseł, przepychanie się i burknięcia niezadowolenia czy właśnie zadowolenia, że kolega może siedzieć obok.
Skinął nieznacznie głową na jego słowa. Tak, sport i dla niego nie był jakoś mocno interesujący ani ten mugolski ani ten magiczny. Przechylił lekko głowę na świętowanie, a później uniósł brwi na wyznanie jakiego się nie spodziewał. Oczekiwał kłamania, czy bełkotu chcącego się tylko upić faceta.
-Zdradziłeś ją czy jej zaufałeś?-i to i to mogło być błędem, pytanie o którym mówi. A może mowa o czymś zupełnie innymi i sam pędząc za miłością zakłada, że inni też mają problemy jedynie tego typu.