27.03.2024, 05:03 ✶
– No dobrze – ustąpiła, a jej oburzenie zniknęło, jak za sprawą magicznej różdżki. To znmaczy i tak uważała, że przypominała mamę bardziej, niż tylko ze względu na swój wygląd, ale nie miała ochoty kłócić się, aż tak z ciocią.
– Trujące? Ale tak, że psom mogłoby się coś stać? – spytała, przejęta potencjalnym zagrożeniem zdrowia psiaków. Może jednak lepiej było, że ogródek był zabezpieczony, nawet jeśli przez to i ona nie mogła do niego wchodzić. – Na pewno jest dobrze zabezpieczony? Jesteście pewne? – W tym momencie Mabel gotowa była nawet sama stać przed furtką ogródka, byle tylko upewnić się, że na pewno żaden pies nie dostanie się do środka.
– Bardzo chętnie! – odparła, bo no cóż... Może zaakceptowała powody, czemu do ogródka wejść nie powinna, ale skoro ciocia sama to zaproponowała...
Kwiatek był zdecydowanie bardzo ładny.
– Myślisz, że możemy odkryć nowy gatunek rośliny? – Ale to by było fajne! Pewnie zostałaby w ten sposób najmłodszą zielarką w historii, co brzmiało fajnie, nawet jeśli zielarstwo nieszczególnie ją interesowało. – Dobra. To chodźmy! – W sumie sprawdzenie jej w atlasie też brzmiało fajnie. Nawet jeśli wolałaby coś odkryć. – Ciociu? Wszystko dobrze? – Zerknęła na ogrodzenie marszcząc brwi. – – Hm... Wydaje się być bardziej... Duży?
– Trujące? Ale tak, że psom mogłoby się coś stać? – spytała, przejęta potencjalnym zagrożeniem zdrowia psiaków. Może jednak lepiej było, że ogródek był zabezpieczony, nawet jeśli przez to i ona nie mogła do niego wchodzić. – Na pewno jest dobrze zabezpieczony? Jesteście pewne? – W tym momencie Mabel gotowa była nawet sama stać przed furtką ogródka, byle tylko upewnić się, że na pewno żaden pies nie dostanie się do środka.
– Bardzo chętnie! – odparła, bo no cóż... Może zaakceptowała powody, czemu do ogródka wejść nie powinna, ale skoro ciocia sama to zaproponowała...
Kwiatek był zdecydowanie bardzo ładny.
– Myślisz, że możemy odkryć nowy gatunek rośliny? – Ale to by było fajne! Pewnie zostałaby w ten sposób najmłodszą zielarką w historii, co brzmiało fajnie, nawet jeśli zielarstwo nieszczególnie ją interesowało. – Dobra. To chodźmy! – W sumie sprawdzenie jej w atlasie też brzmiało fajnie. Nawet jeśli wolałaby coś odkryć. – Ciociu? Wszystko dobrze? – Zerknęła na ogrodzenie marszcząc brwi. – – Hm... Wydaje się być bardziej... Duży?