28.03.2024, 00:18 ✶
Londyn 13.07.1972
Panie Bagshot,
Czyś Ty oszalał? Pani? Nadal jestem panną, szybko się to nie zmieni o ile w ogóle.
Dobrze słyszeć, że jesteś w okolicy. Sprawdzam ostatnio, co słychać u niektórych znajomych z racji na tę dość słabą sytuację, która aktualnie dzieje się w Wielkiej Brytanii.
Rozumiem Twoje zapracowanie, cieszę się jednak, że znalazłeś chwilę, żeby napisać list do starej znajomej.
Na pewno Cię rozczarowało to, że będziemy musieli się spotkać w cztery oczy, przykro mi, że będziesz skazany tylko na moje towarzystwo, postaram się nie być specjalnie męcząca.
Ameryka brzmi fajnie, dawno nie wyjeżdżałam gdzieś dalej, więc szczerze zazdroszczę.
PS. Nie umknęło to mojej uwadze, spodobały mi się nawet, chociaż nienawidzę historii magii, o czym pewnie pamiętasz.
G.A.Y.