Widząc jego ruch po ciele Mayi przebiegł dreszcz niepokoju, podniecenia i ludzkiej ciekawości. Kochała ten eksperyment, którego się z nim podjęła. Zaczęli od strachu, a skończyło się na niewielkiej fascynacji ze strony młodej Chang. Czuła czasami, że może za głęboko w to wchodzi, ale spodobało jej się to, że był w pewnym sensie jej, taki własny mężczyzna do wykorzystania. Sprawdzała jego granice wytrzymałości czując dziwne bezpieczeństwo z jego strony. Nie przyznała się do tego, w końcu pamiętała nadal ten strach, gdy się na nią rzucił w tamtym zaułku. Zwykłe nieporozumienie, ale tego ucisku w żołądku nigdy nie zapomni.
– Nie, możemy spróbować udawać nadętą, bogatą parę jak to ująłeś – zmrużyła lekko oczy, a jej usta wygięły się w łobuzerskim, tajemniczym uśmiechu. Czasami jej przeszkadzało, że Leo nadal próbował być ostrożny, albo po prostu zgadzał się na wszystko, co tylko powiedziała. Gdy chciała jego pokój, zgodził się, gdy chciała wyjść na zakupy, asystował jej. Robił, co chciała, a ona do tego nie przywykła, więc czasami to ją denerwowało. Czasami chciała zobaczyć jego siłę, to na co go stać, ale nie można było mieć wszystkiego, a taki Leo był nawet uroczy.
– To fakt, nie widziałam – odparła.
Dodała sobie trochę wzrostu, tak że w ostatecznym rozrachunku miała sto pięćdziesiąt osiem centymetrów wzrostu. Włosy nadal były ciemne, czarne wręcz jak pióra kruka, ale układały się falami na jej plecach. Twarz niewiele się zmieniła, nadal miała azjatyckie rysy twarzy, ciemne oczy i pełne usta. Leo zmienił jej ciuchy w elegancką, wieczorową suknie, która połyskiwała srebrem, do tego buty na wyższym obcasie, mógł dostrzec, że również biust miała większy. Czy zrobiła to specjalnie, a może był to przypadek?
– Nie robimy żadnych zasad, ale jeśli któreś posunie się za daleko to po prostu ustalmy na taką sytuacje hasło – chciała zobaczyć jak daleko mógł posunąć się w takiej sytuacji Leo. Chciała zobaczyć, czy przy braku zasad będzie chciał ją dotknąć i jak często będzie robić. Na jeden wieczór ich umowa wygasa. – Nie wiem, co chciałabym wygrać. Zobaczymy później – wzruszyła ramieniem.