• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości

[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#32
28.03.2024, 22:45  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28.03.2024, 22:52 przez Erik Longbottom.)  
— Obawiam się, że nie mam zbyt wiele wspólnego z drzewami — przyznał zmieszany nieco pytaniem Samuela. Spojrzał na niego kwaśno, gdy ten wspomniał o swoich próbach transmutowania kończyn w korzenie. — Naprawdę lubisz być blisko natury, co?

Może w tym leżał główny problem? Sam nie znał jeszcze zbyt dobrze realiów świata, w którym się odnalazł, więc sytuacje, jakie go spotykały, automatycznie przyrównywał do życia w lesie. A jednak samowystarczalne życie w drewnianej chacie z matką czy zwierzętami jako jedynymi towarzyszami znacznie różniło się od codziennego funkcjonowania w Dolinie, czy w Londynie. Na jego miejscu pewnie też by zwariował, gdyby nieoczekiwanie trafiłby do wielkiego miasta.

— Stawiałbym na twój urok osobisty. A może po prostu ma do ciebie słabość? — Uniósł lekko brew, uśmiechając się żartobliwie. Zaraz jednak spoważniał, gdy doszedł do wniosku, że chce jeszcze dorzucić kilka słów od siebie. — Roztaczasz bardzo nietypową... aurę. — Ściągnął brwi. Nie mówił o standardowych aurach, jakie mogli dostrzegać czarodzieje obdarzeni ponadprzeciętną wnikliwością przez magię trzeciego oka, a bardziej o atmosferze, jaką ktoś wnosił swoją obecnością. — Tak jakbyś nosił ze sobą część głuszy, teką surowość i pierwotność. Niektórzy mogą uważać to za bardzo intrygujące.

Ciekawiło go, co by się stało, gdyby nie spędzał każdej pełni w swojej kryjówce, a zamiast tego hasał jako wilkołak po lasach. Jak jego dzikie alter-ego zareagowałoby na Samuela-niedźwiedzia? Może animagia i likantropia mimowolnie przyciągały się do siebie i dlatego stopniowo łapali coraz lepszy kontakt? Może dlatego Erik nie bał się niedźwiedzia drzemiącego pod skórą stolarza z głuszy?

— Ja? — rzucił Erik, a jego głos nabrał większej powagi. Zsunął nogi z krawędzi łodzi, przybierając postawę bardziej odpowiednią do prowadzenia takich rozmów. Wyprostował się, patrząc w dal, na odległy brzeg jeziora, jakby tam szukał odpowiedzi, których nie mógł znaleźć w sobie. — Dla tych, którzy lubią szufladkować, jestem pewnie ''kimś''. Znana rodzina, majątek rodowy, praca w Ministerstwie i kontakty w gazetach czy znajomości w towarzystwie. Wpisuję się w ich oczekiwania, czy tego chcę, czy nie. — Nie była to w stu procentach szczera odpowiedź. Owszem, była prawdziwa, ale nie mówiła za wiele o tym, co Erik sądził o sobie samym. Westchnął przeciągle. — Ale to tylko fragment obrazu. Pochlebny, ale nie do końca autentyczny.

Był ''kimś'' w oczach społeczeństwa, rozpoznawalnym, cenionym w towarzystwie, ale nawet ci, którzy go otaczali, nie zawsze znali go naprawdę. Ich opinie kształtowały się na podstawie powierzchownych rozmów, uroczystych przyjęć i artykułów w gazetach. Ta wersja Longbottoma była wyidealizowana, wykalkulowana i skrojona na miarę publicznych oczekiwań. Szczera jedynie w granicach, które pozwalały mu zachować twarz w obliczu świata. A wystarczyłoby zaledwie parę niepochlebnych informacji na jego temat, aby na obrazie pojawiły się rysy, odstraszając część towarzystwa.

— Lubię siebie, przeważnie. — Mówił z lekkim uśmiechem, który ledwo zaznaczył się na jego twarzy. — Nie mam wszystkiego, czego pragnę od życia, ale zachowuję nadzieję. Może kiedyś mi się uda, może nie. Ale każdy mały krok teoretycznie przybliża mnie do celu. Poza tym ponoć podróż ma większe znaczenie, niż ostateczny cel.

Zamilkł na moment, dając sobie chwilę na refleksję.

— A czy ty siebie lubisz, Sam? — spytał cicho, przekrzywiając głowę, aby lepiej widzieć twarz swojego towarzysza. — To jest ważne. Życie w zgodzie ze sobą, przynajmniej w tych najważniejszych sprawach. Ludzie mogą oceniać, ale nie znają całego ciebie. A więc tylko ty możesz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy czegoś faktycznie ci brakuje, czy chcesz coś zmienić i czy jesteś kimś.

Trudno było mu wyobrazić sobie, jak dokładnie wyglądało życie Samuela w Kniei. Podejrzewał, że magia sporo ułatwiała, nawet jeśli stolarz zdawał się zafiksowany na punkcie tego, aby wykonywać najróżniejsze prace manualnie. Chciał mu pomóc, żeby żyło mu się lepiej po przeniesieniu do Doliny Godryka, jednak brakowało mu czasem pełnego kontekstu całej sytuacji. Za krótko się znali, a nie chciał też wyciągać informacji z Sama wbrew jego woli.


the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (10297), Król Likaon (942), Samuel McGonagall (10084)




Wiadomości w tym wątku
[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 22.02.2024, 09:20
RE: [5.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 23.02.2024, 17:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 25.02.2024, 14:07
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 26.02.2024, 00:14
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 28.02.2024, 17:00
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 28.02.2024, 23:03
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 29.02.2024, 20:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 02.03.2024, 03:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 03.03.2024, 18:41
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 04.03.2024, 21:09
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 05.03.2024, 21:13
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 04:23
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 06.03.2024, 14:19
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 21:39
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 07.03.2024, 14:27
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 07.03.2024, 23:06
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 07.03.2024, 23:07
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 08.03.2024, 07:19
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 10.03.2024, 22:10
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 10.03.2024, 22:11
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 11.03.2024, 00:54
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 13.03.2024, 01:37
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.03.2024, 13:54
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 20:43
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.03.2024, 22:08
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 16.03.2024, 15:29
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 17.03.2024, 19:24
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 19.03.2024, 00:28
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 21.03.2024, 18:36
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 22.03.2024, 13:27
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 26.03.2024, 10:58
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 28.03.2024, 22:45
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 04.04.2024, 12:49
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 07.04.2024, 00:51
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 07.04.2024, 00:59
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 11.04.2024, 11:10
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 12.04.2024, 19:18
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.04.2024, 21:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa