29.03.2024, 18:46 ✶
– No dobrze. Więcej nie. – Zgodziła się. – Ale nikt nie zostaje! – dodała jeszcze szybko na wypadek, gdyby mama chciała ciągnąć jeszcze dalej ten pomysł. Na całe szczęście o pluszaki dalszej walki nie było.
– Dziękuję!– uśmiechnęła się promiennie. – Jak chcesz to mogę Ci potem pokazać ich wakacyjne plany. Wszystko rozrysowałam. – No. Mniej więcej wszystko. Trochę się poddała w połowie i uznała, że resztę wymyśli na miejscu.
Najwyraźniej jednak temat pluszaków nie zamierzał zupełnie zniknąć z głowy Mabel, bo gdy ta, na prośbę mamy, zaczęła mieszać energicznie zawartość miski uznała, że to idealny moment by to wszystko wyjaśnić.
– Bo wiesz. Uznałam, że zrobię im hotel. I pierwszego dnia zacznę od SPA tak, by zmyli z siebie kurz po podróży. A potem będą się opalać, by wyschnęli. Chyba, że będzie padać. Wtedy zrobimy to kiedy indziej. A potem zaplanowałam im taką atrakcję, że będą się chustać. Ale z chuśtawki raczej spadną, więc albo ich czymś do niej przywiążę, albo wymyślę coś innego. – Na przykład włoży ich do koca, zawiąże i będzie kręcić się w kółko, a one będą latać. Istniał też pomysł zrzucania ich w tej "kapsule" z drzewa, oczywiście wszystkie pluszaki wyraziły zgodę na ten sport ekstremalny, ale czy chciała mówić mamie, że będzie próbowała wspiąć się na drzewo?
– Dziękuję!– uśmiechnęła się promiennie. – Jak chcesz to mogę Ci potem pokazać ich wakacyjne plany. Wszystko rozrysowałam. – No. Mniej więcej wszystko. Trochę się poddała w połowie i uznała, że resztę wymyśli na miejscu.
Najwyraźniej jednak temat pluszaków nie zamierzał zupełnie zniknąć z głowy Mabel, bo gdy ta, na prośbę mamy, zaczęła mieszać energicznie zawartość miski uznała, że to idealny moment by to wszystko wyjaśnić.
– Bo wiesz. Uznałam, że zrobię im hotel. I pierwszego dnia zacznę od SPA tak, by zmyli z siebie kurz po podróży. A potem będą się opalać, by wyschnęli. Chyba, że będzie padać. Wtedy zrobimy to kiedy indziej. A potem zaplanowałam im taką atrakcję, że będą się chustać. Ale z chuśtawki raczej spadną, więc albo ich czymś do niej przywiążę, albo wymyślę coś innego. – Na przykład włoży ich do koca, zawiąże i będzie kręcić się w kółko, a one będą latać. Istniał też pomysł zrzucania ich w tej "kapsule" z drzewa, oczywiście wszystkie pluszaki wyraziły zgodę na ten sport ekstremalny, ale czy chciała mówić mamie, że będzie próbowała wspiąć się na drzewo?