29.03.2024, 23:36 ✶
To było dziwne patrzenie na siebie. Powinien się rzucić na pomoc, ale wszystko wydawało się być niezwykle odległe. Na pewno czuł się specyficznie patrząc na wszystko z innej perspektywy. Teraz nie wyglądało to tak strasznie, jak gdy był w centrum wydarzeń.
Czas wspomnienia zdawał się zwalniając i zwalniać, biegnący ludzie wydawali się powoli zanikać wraz z powoli przygasającym płomieniem, gdy dziewczynka kucnęła przy wspomnieniu.
-Tak... Nadal tu jestem, żyję i to nawet nie za bardzo pokiereszowany.-uśmiechnął się do niej pogodnie, licząc, że to uspokoi jej zdenerwowanie i zmartwienia.
-Mogło być dużo gorzej i wtedy i teraz. Co prawda czasami łatwo nie jest.-kucnął obok niej, przyglądając się samemu sobie.-Ale nie mogę narzekać, bo gdyby nie atak, nie miałbym takiego życia jakie mam obecnie.-chociaż czy obecne życie mu się podobało? Ostatnio miał wrażenie, że na jego drodze stają same problemy, jedynie od czasu do czasu przeplatane chwilą ulgi, przyjemności czy krótkiej, ale miłej rozmowy z obcym. Po każdym deszczu przychodzi słońce... podobno.
Czas wspomnienia zdawał się zwalniając i zwalniać, biegnący ludzie wydawali się powoli zanikać wraz z powoli przygasającym płomieniem, gdy dziewczynka kucnęła przy wspomnieniu.
-Tak... Nadal tu jestem, żyję i to nawet nie za bardzo pokiereszowany.-uśmiechnął się do niej pogodnie, licząc, że to uspokoi jej zdenerwowanie i zmartwienia.
-Mogło być dużo gorzej i wtedy i teraz. Co prawda czasami łatwo nie jest.-kucnął obok niej, przyglądając się samemu sobie.-Ale nie mogę narzekać, bo gdyby nie atak, nie miałbym takiego życia jakie mam obecnie.-chociaż czy obecne życie mu się podobało? Ostatnio miał wrażenie, że na jego drodze stają same problemy, jedynie od czasu do czasu przeplatane chwilą ulgi, przyjemności czy krótkiej, ale miłej rozmowy z obcym. Po każdym deszczu przychodzi słońce... podobno.