30.03.2024, 17:26 ✶
Sophie rozpromieniła się, kiedy Icarus powiedział, że cytrynówka mu smakuje. Wszyscy ją chwalili, dlatego była bardzo dumna ze swojego przepisu. Widać po niej było, że właśnie spadł z niej ogromny ciężar niewiedzy.
-Ciesze się, że panu smakuje. Na ten moment mam na sprzedaż dwadzieścia pięć butelek. - Powiedziała.
-Czarodzieje z wyższych sfer?- Zainteresowała się.- A czy organizuje pan jakieś potańcówki? I… co miał pan na myśli mówiąc o odrobinie ekstrawagancji? Bał przebierańców?!- Sophie dopiero co skończyła Hogwart, i bardzo chętnie wybrałaby się na jaką potańcówkę. Chciała jednak wybrać bezpieczne i zaufane miejsce, a Icarus wydawał się uczciwy i miły. Zapewne taka też była jego klientela. Nie sądziła, żeby zgodził się obsługiwać lub wpuszczać do siebie szemranych typów. Bardzo chętnie wybrałaby się na taki bal...
Upiła kolejny łyk ze swojego kieliszka.
-Czy chciałby pan spróbować więcej? Ta cała butelka jest dla pana, w ramach degustacji. - Uśmiechnęła się miło i wygładziła materiał sukienki na swoich kolanach. Nadal odrobinę się stresowała, jednak rozmowa wyraźnie pomagała jej się rozluźnić
-Ciesze się, że panu smakuje. Na ten moment mam na sprzedaż dwadzieścia pięć butelek. - Powiedziała.
-Czarodzieje z wyższych sfer?- Zainteresowała się.- A czy organizuje pan jakieś potańcówki? I… co miał pan na myśli mówiąc o odrobinie ekstrawagancji? Bał przebierańców?!- Sophie dopiero co skończyła Hogwart, i bardzo chętnie wybrałaby się na jaką potańcówkę. Chciała jednak wybrać bezpieczne i zaufane miejsce, a Icarus wydawał się uczciwy i miły. Zapewne taka też była jego klientela. Nie sądziła, żeby zgodził się obsługiwać lub wpuszczać do siebie szemranych typów. Bardzo chętnie wybrałaby się na taki bal...
Upiła kolejny łyk ze swojego kieliszka.
-Czy chciałby pan spróbować więcej? Ta cała butelka jest dla pana, w ramach degustacji. - Uśmiechnęła się miło i wygładziła materiał sukienki na swoich kolanach. Nadal odrobinę się stresowała, jednak rozmowa wyraźnie pomagała jej się rozluźnić