• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 6 7 8 9 10 … 16 Dalej »
[20.04.1972] Do not go gentle into that good night

[20.04.1972] Do not go gentle into that good night
constant extreme
when sister and brother stand shoulder to shoulder,
who stands a chance against us?
wiek
29
sława
III
krew
półkrwi
genetyka
snowidz
zawód
Brygadzistka na chorobowym
Drobna (157cm, niedowaga), blada i czarnowłosa, o oczach złotych jak miód.

Millie Moody
#2
01.04.2024, 16:21  ✶  
– Wsadź se kurwa! – karty które pozostawały jej w ręku, z impetem upadły na blat. Czarnowłosa, blada jak śmierć kobieta miała twarz wykrzywioną w udawanym gniewie. Gdyby tak ją porządnie uczesać, umalować, pociągnąć usta czerwienią i zmusić do założenia sukienki, z pewnością nie mogłaby się opędzić od zalotników. Ach, niezbędnym jeszcze było zasznurowanie jej ust, lub odebranie głosu w jakikolwiek mniej inwazyjny sposób. Chociaż nie... zębami też mogłaby kąsać.

Przegrana sprawa.

– Pierdole te Twoje gry – to nie była do końca prawda, bo Mills za każdym razem gdy widziała się ze swoją słodką kuzynką Ambrozją, to sama wychodziła z inicjatywą tych rozgrywek każdorazowo domagając się jakiejś formy wygranej w razie wygranej. Zaskakujące, zważywszy na fakt jak często potem przegrywała. – Nie wierzę, że ktokolwiek jest w stanie z Tobą w to wygrać, skoro sama ułożyłaś te jebane zasady. Ha! Wiem! Następnym razem wezmę swoją talię, bo Twoja kurwa ściemnia i pewnie pod stołem zmieniasz ustawienia deku! – zupełnie bezpodstawne oskarżenia były elementem zakończenia rozgrywki. W końcu Mills wypuściła z siebie parę i opadła na blat waląc czołem w jego chłodną powierzchnię.

– Dobra, no zajmę się tym pierdolonym pierdzącym dropsami wszarzem. – westchnęła ciężko i pewnie jej oczy odwiedziły drugą stronę czaszki rolując się wewnątrz oczodołów. – Dobrze, że to nie jest na Beltane bo mam robotę przy kwiatowych waginach nadziewanych na twarde pale... – Wielka Impreza Płodności, na której nie można było pić. Bez sensu. Dźwignęła się i położyła podbródek na drobnej dłoni, osadziwszy ponownie znudzone samą wizją obstawiania sabatu złociste oczy w swojej rozmówczyni. – Wybierasz się w ogóle do Kniei? Z tym swoim... kimś? – w sumie nie pamiętała czy kuzynka kogoś miała. Była jednak olśniewająco piękna, na pewno ktoś wokół niej się kręcił. Albo kilka ktosiów...
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Ambrosia McKinnon (3288), Millie Moody (2523)




Wiadomości w tym wątku
[20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Ambrosia McKinnon - 31.03.2024, 05:08
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Millie Moody - 01.04.2024, 16:21
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Ambrosia McKinnon - 01.04.2024, 22:06
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Millie Moody - 05.04.2024, 13:49
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Ambrosia McKinnon - 06.04.2024, 02:52
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Millie Moody - 10.04.2024, 13:56
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Ambrosia McKinnon - 24.04.2024, 03:50
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Millie Moody - 25.04.2024, 22:30
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Ambrosia McKinnon - 26.04.2024, 01:10
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Millie Moody - 27.04.2024, 09:42
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Ambrosia McKinnon - 28.04.2024, 07:27
RE: [20.04.1972] Do not go gentle into that good night - przez Millie Moody - 30.04.2024, 14:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa