• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[09.08.72, po południe] Granice ciemności

[09.08.72, po południe] Granice ciemności
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
01.04.2024, 17:54  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24.10.2024, 23:04 przez Król Likaon.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic V
Rozliczono - Morpheus Longbottom - osiągnięcie Badacz Tajemnic I

Osobą, której Brenna mogła najbardziej zaufać w temacie sztyletu z wyspy był Morpheus.
Osobą, której Brenna mogła najmniej zaufać w temacie sztyletu z wyspy też był Morpheus.
Nieważne, jak paradoksalnie to nie brzmiało, z perspektywy Brenny właśnie tak wyglądała sytuacja. Morpheus Longbottom miał największą z nich wiedzę na ten temat, bo w końcu pracował w Departamencie Tajemnic, a choć była bardzo sceptyczna wobec przeznaczenia, to zdawało się, że w momencie, w którym poprosiła go o dowiedzenie się więcej i stanął na progu domu Charona, wmieszało się tutaj jakieś fatum. Jednocześnie zdawało się jednak magia, że magia sztyletu najbardziej wpływa właśnie na niego (i na nią, o tym wolała nawet nie myśleć), a poza tym gdyby miała obstawiać, kogo najbardziej będzie fascynować moc, kryjąca się w tym przedmiocie o czarnej rękojeści, to tą osobą byłby właśnie wuj. Opuścili jaskinię, ale wciąż nie było pewności, czy wszystkie zaklęcia zostały złamane - czy sztylet nie spróbuje schwycić kogoś w sieć snów i wizji.
Albo zrobić coś gorszego.
(Bierzesz nóż, jakby mnie zabił.)
Może dlatego choć bez protestów zgodziła się, że owszem, warto zbadać sztylet i spróbować go zniszczyć, i że Morpheus na pewno dowie się najwięcej na jego temat, to uparła się mu przy tym towarzyszyć. Pomimo tego, że sine ślady wciąż nie zeszły z szyi, a kolana i lewa ręka pozostawały zabandażowane. (Obrażenia byłyby poważne, gdyby nie dysponowali magią: trochę zaklęć, porcja wigginowego i wyciąg ze szczuroszeta czy co tam zadysponował Lupin, Brenna się na tym nie znała, działały jednak cuda i istniała całkiem spora szansa, że zanim zajdzie słońce, wszystko będzie w porządku. Teraz, po dwudziestu czterech godzinach od opuszczenia jaskini, czuła się całkiem dobrze.)
Wuj nie powinien być z tym świństwem sam.
Nikt nie powinien być z tym sztyletem sam.
- Ale jeżeli cokolwiek będzie nie tak, to powiedz, proszę. Gdybym ja coś wyczuwała, to też powiem - poprosiła, krążąc wokół skrzyneczki. – Absolutnie nie ufam temu cholerstwu. Wiem, że to tylko przedmiot, ale cholera, zdaje się… jak żywy, tylko takim paskudnym rodzajem życia, jaki mają żywe trupy.
Dumbledore kazał spróbować zniszczyć zawartość, a jeżeli nie zdołają – zostawić ją w Strażnicy. Brenna ufała, że Albus zajmie się tą sprawą, ale czułaby się lepiej, gdyby pozbyli się tego cholerstwa raz na zawsze. Nawet jeśli teraz niczego nie czuła. Może dlatego, że siedzieli w świetle dnia: zaproponowała, aby "badania" przeprowadzić w pobliskich ruinach, raz, by nie narażać nikogo w domu, dwa, bo jakoś instynktownie chciała, aby na ten przedmiot padało słońce. Skoro trzymano go w takich ciemnościach, skoro nawet teraz, w pełnym świetle, zdawał się je wręcz pochłaniać... To zdawało się po prostu właściwe. Rzecz jasna poprosiła ojca, aby kręcił się w pobliżu „na wszelki wypadek”, by ktoś nie pojawił się w kluczowym momencie.
A… I gdyby coś wybuchło.
Zerknęła na sztylet podejrzliwie. Nie po raz pierwszy, nie po raz ostatni. Zimne dreszcze wciąż przebiegały jej po kręgosłupie, ilekroć przypomniała sobie sny. I ilekroć pomyślała o tym, co mogli zobaczyć tam inni…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3836), Morpheus Longbottom (2651)




Wiadomości w tym wątku
[09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 01.04.2024, 17:54
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 05.04.2024, 12:14
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 05.04.2024, 21:51
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 16.04.2024, 11:56
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 16.04.2024, 17:35
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 18.04.2024, 19:00
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 19.04.2024, 13:56
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 12:54
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 23.04.2024, 19:34
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 23.04.2024, 19:59
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 24.04.2024, 11:19
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 26.04.2024, 22:10
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 28.04.2024, 18:22
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Morpheus Longbottom - 11.05.2024, 08:40
RE: [09.08.72, po południe] Granice ciemności - przez Brenna Longbottom - 11.05.2024, 11:38

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa