03.04.2024, 14:29 ✶
Tylko propozycja? Za późno. Mabel już zaczynała wpadać na kilka pomysłów dla jej mamy. W końcu lato trochę trwało, nawet jeśli jej zdaniem trochę za krótko, a ona nie zamierzała go zmarnować. Zwłaszcza, że jakoś ciepła pogoda za oknem i ogólne cała atmosfera lata sprawiały, że myślało jej się lepiej i chciała zrobić wszystko i to najlepiej w tej samej chwili.
– Ale ja chcę! – powiedziała więc mamie. – Chcę coś wymyślić. – Poza tym przyda ci się SPA. – Mama miala przecież sporo pracy na głowie, a Mabel już zdążyła zauważyć, że niektórzy klienci w klubokawiarni potrafili doprowadzić do bólu głowy.
– Tak, to chyba ma sens – zgodziła się. Prawdę mówiąc duża część uroku Warownii polegała na tym, że nigdy nie wiedziała do końca, kogo tam spotka, ani co tam znajdzie przez co wizyty były zdecydowanie jeszcze ciekawsze.
– Wiem, wiem. Spokojnie. Przecież dawno nie ucięłam sobie żadnego palca – powiedziała, ostrożnie biorąc do ręki niewielki nożyk, bardziej pilnując się, by nie pociąć sobie palców, niż, by truskawki były równo pokrojone.
– Ale ja chcę! – powiedziała więc mamie. – Chcę coś wymyślić. – Poza tym przyda ci się SPA. – Mama miala przecież sporo pracy na głowie, a Mabel już zdążyła zauważyć, że niektórzy klienci w klubokawiarni potrafili doprowadzić do bólu głowy.
– Tak, to chyba ma sens – zgodziła się. Prawdę mówiąc duża część uroku Warownii polegała na tym, że nigdy nie wiedziała do końca, kogo tam spotka, ani co tam znajdzie przez co wizyty były zdecydowanie jeszcze ciekawsze.
– Wiem, wiem. Spokojnie. Przecież dawno nie ucięłam sobie żadnego palca – powiedziała, ostrożnie biorąc do ręki niewielki nożyk, bardziej pilnując się, by nie pociąć sobie palców, niż, by truskawki były równo pokrojone.