• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka Knieja Godryka v
1 2 Dalej »
[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości

[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości
przybłęda z lasu
The way to get started is to quit talking and begin doing.
wiek
26
sława
II
krew
półkrwi
genetyka
klątwa żywiołów
zawód
stolarz
Jasne jak zboże włosy, jasnobłękitne oczy. 183 cm wzrostu, szczupła ale dobrze zbudowana sylwetka. Ubiera się prosto, choć jego rysy zdradzają arystokratyczne pochodzenie. Ma spracowane ręce i co najmniej kilkudniowy zarost.

Samuel McGonagall
#33
04.04.2024, 12:49  ✶  
– Jestem bardzo. – odpowiedział z prostotą, nie zakładając złej woli, ani żadnego podtekstu ukrytego za tym pytaniem. – Las to mój dom i rodzina. W Kniei czuje się zawsze bezpiecznie, a najgorszy okres mojego życia był wtedy kiedy otrzymałem list do szkoły. – uciekł wzrokiem od Erika, obiecał nie wracać do przeszłości, pozostawić ją na rozstaju dróg, ale przecież to nie było złe wspomnienie. Chyba. – Moi rodzice kłócili się godzinami myśląc że śpię, ale potem kiedy okazało się że mogę zostać w domu... – mimowolnie uśmiechnął się na wspomnienie tamtego okresu. Ciężko pracował, dużo się uczył i przez kilka lat byli po prostu szczęśliwi. Do czasu aż ojciec nie zachorował... – Tam wszystko jest proste. Nikt Cię nie ocenia. Nie czujesz się gorszy od futrzastych braci i zielonej kolebki rosnącej ku niebu. Po prostu żyjesz i tęsknię za tym i boję się, że nigdy nie odzyskam tego stanu, w którym jestem w Dolinie tylko przelotem, a potem mogę spokojnie odpocząć słuchając świergotników i beczenia Białki. Zjeść ser, napić się mleka i zasnąć z myślą, że każdy dzień będzie wyglądał rozkosznie podobnie, choć zawsze, zawsze jest coś do roboty. – Choć było wiele rzeczy i wiele ludzi, którzy wrastali niespiesznie w żywot Samuela, ten kiedy o tym myślał świadomie, zdawał się tego nie zauważać, zbyt mocno ukorzeniony w przeszłości, pomimo młodego wieku. Próżno było szukać w nim ciekawości świata, chęci do przygód, ani krztyny buntu. Było to na swój sposób niepokojące.

– Aura? Potrafisz ją czytać? Uczyłem się o takich ludziach kiedyś, ale nie sądziłem że jest to możliwe! Podobnie jak wróżenie, brzmi jak bajka, moja mama bardzo negatywnie się o tym wypowiadałam. – dodał dla własnego usprawiedliwienia, lecz chwilę potem umilkł zażenowany komplementem, tym że ktoś mógłby o nim pomyśleć, ze jest intrygujący. To brzmiało jak coś złego, chociaż ton Erika sugerował, że wcale takie nie jest. Sam nie rozumiał tej zależności: – Bee nazywa to klątwą, to że mam Knieje w sobie i ona czasem jest zazdrosna i...no... kiedy bardzo się na mnie gniewa, to wtedy drzewa i pędy próbują mnie ochronić, ale też robią krzywdę ludziom naokoło. Chyba... chyba że nie to miałeś na myśli? – zmarszczył czoło w zamyśleniu, bo może gdzieś mu coś umknęło, a język w kredycie zaufania pognał te dwa zdania do przodu.

Dalej nie było lepiej... Od tych wszystkich analiz czuł, że zaczyna go boleć głowa:
– Nie wiem czy się lubię... Normalnie bym Ci powiedział, że tak, ale w moim normalnie pewnie nigdy nie mielibyśmy okazji porozmawiać tak o, tak tutaj... Więc teraz mogę Ci powiedzieć, że raczej nie? Zbyt często pojawiają się chwile gdy widzę, że nie mam nic drugiej osobie do zaoferowania i czuje się gorzej niż źle. Kiedyś... przed laty to mnie pochłonęło na długie ciężkie miesiące. Ja... ha, teraz to zabrzmi śmiesznie, ale to w sumie była trochę Twoja wina wiesz? Bo zobaczyłem Cię z kimś i pomyślałem, że nigdy nie będę taki wspaniały jak dziedzic Longobtomów. Nigdy nikt nie spojrzy na mnie tak jak ludzie patrzą na Ciebie, bo masz wszystko. Może to być niewygodne, możesz narzekać, że to nie jest autentyczne, ale cieszysz się bogactwem, sympatią i uznaniem. Ja... jestem nikim. Ze mną można pójść tylko na wrzosowiska, popatrzeć na las, na niebo, można mnie poprosić żebym ściął trawę, czy naprawił płot. – miał nie mówić. Ale Erik miał w sobie coś takiego, że nie sposób było przerwać. Przyjdzie czas na refleksję i zażenowanie sobą. Z drugiej strony nigdy nikomu tego nie powiedział a rzecz doskwierała mu bardzo, zwłaszcza teraz, zwłaszcza gdy siedzieli na łódce, z dala od całego świata, oderwani od tego kim byli naprawdę, a jednocześnie tak mocno w tym osadzeni. Samuel czuł że piecze go twarz, odwrócił się od Erika, by sięgnąć po wyschniętą w lipcowym słońcu koszulę i naciągnąć ją na pierś, by znaleźć jakikolwiek komfort, który nie byłby ucieczką. – Wtedy wystarczyło uciec, przestać pojawiać się w Dolinie. Bolało, ale przeszło. Ale teraz... No jest ciężko, co mam Ci powiedzieć więcej. – miał nie mówić, ale mówił, ganiąc się w duchu za niesłowność.

– To głupie, przeraszam, nie chce zepsuć Ci dnia wolnego, może... może pokażesz mi co i jak z tymi rybami? W końcu po to tu jesteśmy, prawda? – rzucił nagle, próbując znaleźć jakiś ratunek, choć wciąż bojąc się choćby spojrzeć na rozmówce. Bojąc się oceny. Pogardliwego spojrzenia dla słabości, jakim zwykle obdarzała go matka w takich chwilach. Albo gorzej... litością, która była jeszcze gorszym ciosem. I gdyby Erik widział rzeczywiście aury, to mógłby zobaczyć soczysty zielony liść otaczający młodego chłopaka, który stopniowo i coraz bardziej pokrywał się szarym szronem wycofania.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (10297), Król Likaon (942), Samuel McGonagall (10084)




Wiadomości w tym wątku
[05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 22.02.2024, 09:20
RE: [5.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 23.02.2024, 17:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 25.02.2024, 14:07
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 26.02.2024, 00:14
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 28.02.2024, 17:00
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 28.02.2024, 23:03
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 29.02.2024, 20:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 02.03.2024, 03:47
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 03.03.2024, 18:41
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 04.03.2024, 21:09
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 05.03.2024, 21:13
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 04:23
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 06.03.2024, 14:19
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 06.03.2024, 21:39
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 07.03.2024, 14:27
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 07.03.2024, 23:06
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 07.03.2024, 23:07
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 08.03.2024, 07:19
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 10.03.2024, 22:10
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 10.03.2024, 22:11
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 11.03.2024, 00:54
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 13.03.2024, 01:37
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.03.2024, 13:54
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 15.03.2024, 20:43
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.03.2024, 22:08
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 16.03.2024, 15:29
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 17.03.2024, 19:24
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 19.03.2024, 00:28
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 21.03.2024, 18:36
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 22.03.2024, 13:27
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 26.03.2024, 10:58
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 28.03.2024, 22:45
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 04.04.2024, 12:49
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 07.04.2024, 00:51
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Król Likaon - 07.04.2024, 00:59
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 11.04.2024, 11:10
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Erik Longbottom - 12.04.2024, 19:18
RE: [05.07.72|Jeziro]Nie ma ryby bez ości, ni człowieka bez złości - przez Samuel McGonagall - 15.04.2024, 21:59

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa