04.04.2024, 19:32 ✶
- Czemu nie - odpowiedziała ze śmiechem, podkurczając nogi. Olivia zaczęła rozsznurowywać buty, sznurówka po sznurówce, żeby zaraz oba wylądowały na trawie obok, razem ze skarpetkami. Do towarzystwa zdjęła szatę, pod którą miała zwykłe jeansy i klasyczną, jasną bluzkę na którą narzuciła sweter. Nic specjalnego ani wyszukanego - wyglądała ładnie, ale zwyczajnie, tak jak zawsze. Na jej szczęście nogawki nie były ściśle przylegające do łydek, dzięki czemu mogła podwinąć materiał tak, by go nie zmoczyć, gdy wejdzie do wody. Bo to planowała zrobić, zanim Isaac nie zwrócił jej uwagi na... coś.
- Co? - zapytała głupio, z początku nie rozumiejąc, o czym on do niej mówi. Różdżka w szacie? Coś go złapało? Olivia podeszła bliżej, na wszelki wypadek zaciskając palce na rękojeści swojej różdżki. Faktycznie - Isaac się chwiał i wyglądało na to, że lada chwila się przewróci. Problem był jednak taki, że mimo wysiłków Olivia nie była w stanie dostrzec, co go trzymało. Woda zrobiła się mętna przez wzburzony piasek i całkowicie ograniczyła widoczność dna, a co za tym idzie: wszystkiego co się tam znajdowało, włącznie ze stopami chłopaka. - Poczekaj chwilę.
Olivia machnęła różdżką raz i drugi, by wyczarować grubą, mocną linę, która w jej zamierzeniu miała owinąć się wokół pasa chłopaka. Co dalej, to niestety nie bardzo pomyślała, bo przecież nie miała tyle siły, by go po prostu tak wyciągnąć, ale tym będzie się martwić później.
Kształtowanie
- Co? - zapytała głupio, z początku nie rozumiejąc, o czym on do niej mówi. Różdżka w szacie? Coś go złapało? Olivia podeszła bliżej, na wszelki wypadek zaciskając palce na rękojeści swojej różdżki. Faktycznie - Isaac się chwiał i wyglądało na to, że lada chwila się przewróci. Problem był jednak taki, że mimo wysiłków Olivia nie była w stanie dostrzec, co go trzymało. Woda zrobiła się mętna przez wzburzony piasek i całkowicie ograniczyła widoczność dna, a co za tym idzie: wszystkiego co się tam znajdowało, włącznie ze stopami chłopaka. - Poczekaj chwilę.
Olivia machnęła różdżką raz i drugi, by wyczarować grubą, mocną linę, która w jej zamierzeniu miała owinąć się wokół pasa chłopaka. Co dalej, to niestety nie bardzo pomyślała, bo przecież nie miała tyle siły, by go po prostu tak wyciągnąć, ale tym będzie się martwić później.
Kształtowanie
Rzut Z 1d100 - 79
Sukces!
Sukces!
Rzut Z 1d100 - 89
Sukces!
Sukces!